Sunday, December 24, 2017

Świąteczny Reykjavik!

23 grudnia to dzień, w którym Islandczycy masowo wychodzą na miasto, zakładają swoje świąteczne swetry i biegają po sklepach za prezentami. Tego dnia sklepy praktycznie wszystkie sklepy otwarte są dłużej, w tym nawet Vinbuðin, czyli tutejszy monopolowy. Niektóre sklepy potrafią być otwarte nawet do 23, a to naprawdę bardzo długo jak na Islandię. Korzystając z okazji, że miałem dziś wolne, postanowiłem pojechać do Reykjaviku zrobić świąteczne zakupy i zobaczyć jak stolica prezentuje się w świątecznym wydaniu.


Nie ukrywam, że po samym przyjeździe poczułem lekkie rozczarowanie. Najbardziej świąteczne były wystawy sklepów czy restauracji. Lodowisko powstałe w centrum miasta okazało się być bardzo małe, co nas nieco zniechęciło.








Jednakże czuliśmy, że warto trochę poczekać, aż się ściemni. No i faktycznie, z czasem na ulicach robiło się coraz tłoczniej. Na Laugavegur, czyli głównym deptaku w Reykjaviku można było spotkać całe islandzkie rodziny, a to nie jest taki oczywisty widok. Idąc tam w sezonie, ciągle słyszymy angielski, francuski czy chiński, a dziś zdecydowanie przeważał islandzki. Mimo, że przez cały dzień było dość szaro, to dopiero po zmroku można było zauważyć i docenić świąteczne, świecące ozdoby.






Nie powiem, z czasem robiło się tam coraz bardziej klimatycznie. Ale w stolicy Islandii zdecydowanie zabrakło mi stoisk z grzanym winem czy z jakimiś świątecznymi przysmakami. Co prawda udało nam się znaleźć jakiś mały świąteczny jarmark, na którym można było kupić grzane wino, ale ogólnie rzecz biorąc były to może trzy stoiska i to by było na tyle.




Fajnie, że w Reykjaviku mogłem choć trochę poczuć tej magii świąt. Wiecie, gdy spędza się święta z dala od domu to jakoś trzeba sobie radzić. To był bardzo udany, klimatyczny dzień, jednakże po tym, co rok temu mogłem zobaczyć w Berlinie czy kilka lat temu w Londynie, to Reykjavik nieco rozczarował i na pewno nie jest to miejsce, które poleciłbym na przedświąteczne zwiedzanie.



No comments:

Post a Comment