Friday, August 25, 2017

Hotelowe recenzje: Park Inn by Radisson Berlin Alexanderplatz****

Będąc w Berlinie ciężko go nie zauważyć. gdyż hotel ten jest najwyższym budynkiem mieszkalnym w stolicy Niemiec, a dodatkowo zlokalizowany jest tuż przy Alexanderplatz, czyli w lokalizacji, którą ciężko ominąć będąc w Berlinie.


INFORMACJA OGÓLNE


Jak już na wstępie wspomniałem, Park Inn by Radisson znajduje się tuż przy Alexanderplatz i składa się z 41 pięter. Oferuje on swoim gościom klimatyzowane pokoje z prywatnymi łazienkami. W każdym z nich znajdują się takie udogodnienia jak: telewizor z płaskim ekranem, sejf, suszarka do włosów czy telefon. W hotelu znajduje się także centrum odnowy biologicznej, w którego skład wchodzi siłownia, sauna, a także salon masażu. Do dyspozycji gości jest także concierge.


ZALETY I WADY HOTELU


Lokalizacja to bez wątpienia największa zaleta tego hotelu. Dojazd na Alexanderplatz z głównego dworca w Berlinie (Berlin Hauptbahnhof) kolejka miejską (linie S3, S5, S7) zajmuje jakieś 6 minut. Natomiast z lotniska Schönefeld dostaniemy się tam pociągami (RB7, RB14), a nasza podróż potrwa niespełna 25 minut. Na pociągi obowiązują bilety komunikacji miejskiej na strefy ABC. Koszt biletu jednorazowego to 3,40 euro, natomiast bilet dobowy (Tageskarte) kosztuje 7,40 euro.




Będąc już na Alexanderplatz, hotelu nie sposób nie zauważyć. Jedno z wejść do budynku znajduje się tuż obok Primarka, jednakże nie jest to główne wejście, choć praktycznie zawsze korzystałem z tego właśnie wejścia. Dlatego też na początku byłem zdziwiony, widząc małe obrotowe drzwi, a następnie z jednej strony Burger King, po drugiej stronie salon sieci komórkowej, a jeszcze kawałek dalej coś jakby jakiś mały posterunek policji. Dodatkowo przejście to wykorzystywane jest także przez miejscowych w celu skrócenia sobie drogi, przez co bywa tam dość tłoczno. Na szczęście w momencie gdy skręcimy już w kierunku recepcji, wszystko wygląda już zdecydowanie lepiej.



Hotel jest naprawdę spory, przez co obawialiśmy się kolejek, zarówno w czasie zameldowania, jak i wymeldowania. Jednakże w obu przypadkach w kolejce nie spędziliśmy więcej niż 10 minut. Oba procesy przeszły bardzo sprawnie.

Do dyspozycji jest 12 wind, które bardzo szybko i sprawnie przemieszczają się pomiędzy piętrami. Hotel oferuje pokoje standardowe, a także w nieco droższej cenie jest możliwość zarezerwowania pokoju z widokiem. My akurat dostaliśmy pokój na 35. piętrze, jednakże był to pokój "bez widoku", więc nie widzieliśmy z okna wieży telewizyjnej, co nie zmienia faktu, że było na co popatrzeć. Ja kocham podziwiać miasta z wysokości, dlatego cieszę się bardzo, że moja prośba o pokój na którymś z wyższych piętr została przez obsługę hotelu spełniona.



Jeśli chodzi o pokoje, trochę za późno pomyślałem o napisaniu tej recenzji, dlatego też nie mam żadnych zdjęć, jednakże te, które możecie znaleźć na Booking.com są jak najbardziej wiarygodne.


Jak już wcześniej wspomniałem, wszystkie pokoje są klimatyzowane. W pokoju tuż przy oknie znajduje się stolik, na którym stały dwa kieliszki i otwieracz do butelek, dzięki czemu wieczorem przy piwie można podziwiać widoki za oknem. Duże wygodne łóżko, a na ścianie telewizor z płaskim ekranem. Wybór kanałów jest spory. Można oglądać programy niemieckie, angielskie, francuskie, włoskie, arabskie czy azjatyckie, jednakże polskich programów brak. Jest także kilka stacji radiowych. Pokój jest wystarczająco przestrzenny, nowocześnie urządzony. Łazienka praktycznie połączona jest z pokojem. Nowocześnie, ale mało intymnie. Poza tym, co do łazienek żadnych zastrzeżeń nie mam. W pokoju do dyspozycji gości jest także sejf, suszarka do włosów czy szafka z wieszakami na odzież.


Śniadania w hotelowej restauracji serwowane są w formie szwedzkiego stołu w godzinach 7-10. Wybór przekąsek jest całkiem spory i bardzo urozmaicony, także każdy znajdzie coś dla siebie. Bez względu na to, czy preferuje śniadanie na słodko, czy na słono. Duży wybór herbat, świeże soki oraz kawa, która docelowo znajdować się miała na każdym stoliku, jednak na naszym jej zabrakło.


Na 37. piętrze budynku znajduje się także taras widokowy, który dostępny jest dla wszystkich, a nie tylko dla gości hotelowych. Wstęp na taras kosztuje 4 euro. W dniu, w którym się zameldowaliśmy, taras był zamknięty, na szczęście kolejnego dnia udało się wejść. Szczerze mówiąc myślałem, że taras jest nieco większy, więc trochę mnie to negatywnie zaskoczyło, jednakże mimo to uważam, że warto tam wjechać i z bardzo bliskiej odległości i sporej wysokości zobaczyć berlińską wieżę telewizyjną.



W hotelu jest także możliwość przechowania bagażu, co może być dobrym rozwiązaniem w przypadku bardzo wczesnego przyjazdu do Berlina, czy poźnego wyjazdu z Berlina. My chętnie z tej usługi skorzystaliśmy, gdyż trochę rzeczy dzień wcześniej nakupowaliśmy. Koszt przechowania jednej torby to 2 euro.



Największym minusem obiektu jest brak bezpłatnego Wi-Fi. Po zniesieniu dodatkowych opłat roamingowych bez problemu mogłem korzystać ze swojego Internetu na mojej islandzkiej karcie, co nie zmienia faktu, że darmowe Wi-Fi jest dziś praktycznie standardem w hotelach, środkach transportu, czy nawet w lokalach gastronomicznych, więc brak takiego udogodnienia w 4-gwiazdkowym hotelu nieco dziwi.


Jeśli chodzi o cenę, rezerwacji dokonywałem przez stronę Booking.com, a ceną, którą udało mi się zapłacić to 110 euro za noc, za pokój dwuosobowy. Mimo braku darmowego Internetu, nieco rozczarowującego tarasu, czy mało komfortowych łazienek jak najbardziej mogę polecić ten hotel. Przy kolejnej wizycie w Berlinie na pewno wezmę go pod uwagę, pod warunkiem, że cena będzie jakaś rozsądna. Uważam, że cena 110 euro za ten hotel jest jak najbardziej akceptowalna, jednakże 180 euro już nie koniecznie.

A co do tego, że do Berlina wrócę, nie mam najmniejszych wątpliwości, bo to jedno z tych miast, do których można wracać i wracać... .:)


No comments:

Post a Comment