Thursday, August 31, 2017

Golden Circle

"Golden Circle" to chyba najpopularniejsza wycieczka na Islandii. Pewnie przeglądając różnego rodzaju portale o Islandii nazwa ta rzuciła Wam się nie raz w oczy. Wchodząc na strony różnych organizatorów wycieczek również ciężko przegapić tą propozycje, gdyż to taki islandzki klasyk. Gdy jacyś transferowi turyści w pracy pytają mnie co mogą tutaj zobaczyć przez kilkanaście godzin, z reguły odpowiadam: Golden Circle!



Czym właściwie jest Golden Circle?

To najpopularniejsza trasa turystyczna na Islandii. Nazwa "Golden Circle" chętnie wykorzystywana jest przez organizatorów wycieczek. Na szlaku tym znajduje się sporo ciekawych atrakcji, jednakże podczas kilkugodzinnych wycieczek głównymi przystankami są: 
  • park narodowy Þingvellir wpisany w 2004 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To tutaj zgromadził się pierwszy islandzki parlament (Alþing). W tym miejscy występują również ciekawe zjawiska geologiczne takie jak stykanie się euroazjatyckiej i północnoamerykańskiej płyty tektonicznej. 
  • wodospad Gullfoss, czyli jeden z najbardziej rozpoznawalnych islandzkich wodospadów, jednakże wcale nie największy. O islandzkich wodospadach pisałem więcej tutaj!
  • obszar geotermalny Geysir, na terenie którego znajduje się czynny gejzer Strokkur, który strzela średnio co 5-10 minut. O tym także pisałem więcej tutaj!

Gdzie kupić taką wycieczkę?

Wycieczkę najlepiej kupić przez Internet jeszcze przed wylotem na Islandię, aby zagwarantować sobie miejsce. W sezonie, mimo dużej częstotliwości wycieczek, zainteresowanie nimi jest spore. Gdy ja jechałem, autokar wypełniony było co do ostatniego miejsca. 

Jednakże jeśli nie zrobicie rezerwacji wcześniej, na lotnisku są biura zarówno Gray Line, jak i Reykjavik Excursions, czyli największych i najbardziej popularnych firm zajmujących się organizacją wycieczek. Takie biura bez problemu zajdziecie także w Reykjaviku. Oprócz klasycznych wycieczek "Golden Circle" znajdziecie jeszcze mnóstwo innych propozycji, z oglądaniem maskonurów, wielorybów czy zórz polarnych włącznie. 


Ile taka wycieczka kosztuje?

W Reykjavik Excursions taka wycieczka standardowo kosztuje 9900ISK, czyli jakieś 80 euro. Warto jednak dodać, że w ich programie znajduje się jeszcze dodatkowo wizyta w Friðheimar, gdzie w szklarniach, przez cały rok hoduje się pomidory, które ogrzewane są wodą termalną. W tamtejszej restauracji można też podobno zjeść najlepszą zupę pomidorową, jednakże nie próbowałem, wiec nie potwierdzam. 

Ja osobiście wybrałem ofertę Gray Line, gdzie za dwie osoby zapłaciłem 118 euro, czyli udało się trochę zaoszczędzić. W drodze powrotnej również udało się zahaczyć o jeszcze jeden nieplanowany przystanek, a mianowicie o centrum handlowe w Hveragerði. Pfff, centrum handlowe to trochę duże słowo, ale o ile dobrze pamiętam był tam Bonus, był monopolowy Vinbuðin i była chyba nawet apteka, to jak na islandzkie warunki już naprawdę centrum! 

Jak się okazało, podczas budowy tego kompleksu natrafiono na stykające się płyty tektoniczne. I dziś wygląda to tak, że płyty stykają się na terenie tego obiektu, a w podłodze zamontowano w tym miejscu szklaną podłogę, aby zjawisko to można było zobaczyć. Oprócz tego na ekranach możemy zobaczyć na własne oczy, co się dzieje np. w sklepie gdy nagle zaczyna trząść się ziemia, a także za odpowiednią opłatą można wejść do symulatora trzęsienia ziemi. 



Jednakże w sezonie też można znaleźć jakieś wersje "Golden Circle Express", które trwają nieco krócej, ale za to mają także wyjazdy w godzinach popołudniowych, a ceny zaczynają się od 6900ISK. Taką ofertę widziałem w Reykjavik Excursions. 


Jak wyglądała moja wycieczka i jakie wrażenia?

Nasza wycieczka zaplanowana była na godzinę 9:30, natomiast o 9:00 rozpoczęła się odbieranie pasażerów z poszczególnych hoteli na terenie Reykjaviku, bo ta usługa również wliczona jest w cenę. W terminalu Gray Line nasze vouchery wymieniliśmy na bilety, natomiast nasz autobus już na nas czekał. Jak się okazało, autobus wypełniony był w 100%. Autokar wygodny, zadbany, choć osoby wysokie mogły trochę ponarzekać na ilość miejsca na nogi. Pojazd wyposażony w darmowe Wi-Fi, a także w port USB. Jednakże przy naszych siedzeniach USB nie działało.


W czasie przejazdu pilot opowiadał o jakiś ciekawszych punktach mijanych na trasie, jednakże ze względu na bardzo kiepską pogodą, czasami musieliśmy wierzyć mu po prostu na słowo, bo za wiele nie widzieliśmy. 


W parku Thingvellir do dyspozycji mieliśmy godzinę, natomiast przy Gullfoss i Geysirze półtorej godziny. O ile czas przy gejzerach uważam, że był jak najbardziej odpowiedni, tak miałbym małe zastrzeżenia co do postojów przy Thingvellir i Gullfossie. Odpowiednio przy pierwszym czas był za krótki, natomiast przy wodospadzie półtorej godziny to jednak dość dużo. Wodospad można zobaczyć tak naprawdę z dwóch miejsc, natomiast po parku można by długo spacerować. 



A dlaczego tak? Bo przy Gullfos była już restauracja, którą pan pilot bardzo polecał. W której można było uzyskać 15%  rabatu na islandzką zupę. Mało tego, w restauracji też była toaleta, więc jak ktoś kupił zupę, to miał bezpłatną toaletę. Jak nie, to płacił. Krótko mówiąc, były miejsca, gdzie turyści mogli zostawić swoje pieniążki. 



Cała wycieczka trwała 8 godzin, czyli tak jak było zaplanowane. Będąc już w Reykjaviku, autobus wysadzał pasażerów pod konkretnymi hotelami. 

Poza zbyt krótkim postojem przy pierwszej atrakcji, nie mogę się do niczego przyczepić. Podczas takiej wycieczki można zobaczyć kilka rewelacyjnych miejsc na Islandii, a do tego dowiedzieć się wielu ciekawostek o samej wyspie od pilota. Choć w sumie może wolałbym dalej żyć w niewiedzy, że Islandczycy jedzą mięso maskonurów, czy młodych kuców islandzkich... . 



Wycieczkę polecam osobą, które są ograniczone czasowo, a nie mogą bądź też im się nie opłaca wynajmować samochodu. Jeśli przylatujecie na 3 dni do Reykjaviku, czy macie 14-godzinną przesiadkę w Keflaviku to warto wydać te 60 euro i zobaczyć coś poza stolicą. Bo tam dopiero zaczyna się prawdziwa Islandia. Jednakże jeśli przylatujecie w kilka osób i możecie wynająć samochód to wtedy zwiedzicie Islandię taniej, zobaczycie więcej i to wy będziecie decydować, gdzie i na ile się zatrzymacie. Jak wiecie, turystyczny boom na Islandii trwa, więc ceny różnego rodzaju wycieczek, wynajmu samochodów i innych tutejszych atrakcji są naprawdę mocno zawyżone w górę. Bo jeśli w pracy ludzie z krajów skandynawskich czy Szwajcarii mówią mi, że tutaj tak strasznie drogo, to coś jest na rzeczy... .




No comments:

Post a Comment