Saturday, March 10, 2018

Co warto zobaczyć na Islandii?

O tym, że Islandia jest pięknym krajem chyba nikogo nie muszę przekonywać. Wizyta w krainie lodu i ognia zapewne będzie dla Was niezapomnianym przeżyciem. Gejzery, gorące źródła, liczne wodospady czy wulkany to tylko niektóre z tutejszych atrakcji. Co warto wziąć pod uwagę planując plan zwiedzania? W tym poście znajdziecie kilka moich propozycji.  


Boom turystyczny na Islandii trwa, chociaż w styczniu tego roku wzrost liczby pasażerów na lotnisku w Keflaviku nie był już tak spory jak miało to miejsce w ubiegłym roku, gdzie w zestawieniu rok do roku w pierwszym miesiącu 2017 roku obsłużono o 70% więcej podróżnych niż w styczniu 2016. W tym roku wzrost ten wyniósł „zaledwie” 15,3%. I mimo coraz to wyższych cen na miejscu, turystów nie brakuje. Nie brakuje także Polaków, a to w dużej mierze dzięki bogatej siatce połączeń Wizz Air z Polski do Keflaviku. Aktualnie węgierski przewoźnik lata na Islandię z czterech polskich miast: Wrocławia, Warszawy, Katowic i Gdańska, a już niebawem rozpocznie także loty z Poznania.  


Co zatem warto zobaczyć w czasie swojego pobytu na wyspie? Poniżej znajdziecie kilka polecanych przeze mnie miejsc. Lista oczywiście nie jest kompletna, a umieściłem na niej jedynie te miejsca, które miałem okazję zobaczyć. Wszystkie znajdują się na południowej części wyspy. Północ Islandii ciągle jeszcze przede mną. :)


Każde odwiedzane tutaj miejsce wywołuje ogromne wrażenie. Za każdym razem myślisz sobie, że już nic nie jest w stanie Cię zaskoczyć. Za każdym razem tak samo się mylisz. Nie jestem nawet w stanie zdecydować, które z miejsc przypadło mi najbardziej do gustu, dlatego też poniższej listy nie traktujcie jako ranking. Kolejność nie ma tutaj żadnego znaczenia. :)


1. Geysir


To było miejsce, które odwiedziliśmy jako pierwsze podczas pierwszej samochodowej wycieczki. Bardzo chciałem tam pojechać. W końcu widok tryskającej z ziemi wody nie jest codziennością. Gdy wysiedliśmy z samochodu, od razu wiedzieliśmy, że jesteśmy na miejscu, czując intensywny zapach siarki i widząc unoszącą się w wielu miejscach parę. 






Na terenie tego pola geotermalnego znajduje się gejzer "Geysir", od którego wzięła się właśnie nazwa "gejzer". Aktualnie wybucha on nieregularnie, mniej więcej raz na 48 godzin. Niegdyś potrafił wyrzucać wodę na 80 metrów. Dziś najaktywniejszym gejzerem na Islandii jest Strokkur, który wybucha mniej więcej co 5-10 minut na wysokość około 30 metrów.


Nigdy nie zapomnę tego momentu, jak powoli sobie idę i nagle słyszę ten bardzo charakterystyczny dźwięk strzelającej w górę wody! Gejzer czasami potrafi zaskoczyć i po jednym wybuchu chwilę później następuje drugi. Innym razem, każe na wybuch nieco dłużej poczekać. Wszystko dzieje się szybko. W kraterze tym nagle powstaje taki charakterystyczny bąbel i zaraz po tym strzał w górę! Coś niesamowitego! 



W miejscu tym, jak przy każdej atrakcji turystycznej na Islandii, powinniśmy pamiętać o przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa, co niestety przez turystów jest nagminnie łamane. W Geysirze najważniejsze, aby chodzić wyznaczonymi ścieżkami i pod żadnym pozorem nie dotykać wody. W razie jakiś poparzeń czy innych dolegliwości, najbliższy szpital znajduje się... 62km stąd.



2. Czarna plaża w Vik (Reynisfjara)


Gdy słyszymy słowo "plaża" od razu zaczynamy myśleć o wakacjach, złotych piaskach i lazurowej wodzie w morzu. Ta plaża jest jednak zupełnie inna, gdyż jest czarna... czarna. Inna nie oznacza gorsza. Czarny piasek pochodzenia wulkanicznego, bazaltowe kolumny oblegane przez turystów i mocne fale czynią tę plażę bardzo wyjątkową. Tutaj również należy pamiętać o zdrowym rozsądku i nie podchodzić zbyt blisko oceanu, gdyż fale potrafią zaskakiwać. 





3. jezioro Jokusarlon


Miejsce, które było naszym głównym celem podczas jednego dnia wycieczki. Nie odstraszało nas nawet jakieś 5-6 godzin drogi do tego miejsca. Jezioro, które powstało z wód lodowca Vatnajokull, na którym zobaczyć możemy ogromne bryły lodu. Dla mnie bez wątpienia jeden z najpiękniejszych cudów natury, jaki kiedykolwiek widziałem! 




Bryły lodu znajdują się pośrodku jeziora, ale także kawałek dalej możemy także znaleźć te, które wyrzucane są przez ocean na plażę. Coś niesamowitego! Długo nie mogłem się na to wszystko napatrzeć! 




4. Seljalandsfoss

Jadąc krajową drogą numer 1 trudno go nie zauważyć. Jego wyjątkowość polega na tym, że można go obejść dookoła i znaleźć się po drugiej stronie strumienia wody. Idąc wokół wodospadu pamiętajcie o tym, by zachować szczególną ostrożność, bo miejscami jest tam bardzo ślisko. Klapki nie są rekomendowane, choć widok turystów w takim obuwiu nie należy do rzadkich. Podczas tego spaceru również trochę zmokniecie, także jakaś odzież przeciwdeszczowa również mile widziana. Jak podpowiedziała mi Wikipedia, wodospad ten możecie także podziwiać w teledysku Justina Biebera do piosenki "I'll show you".






W sezonie zimowym musicie liczyć się z tym, że przejście za wodospadem może być zamknięte. 



5. Kirkjufell

Bardzo charakterystyczna góra będąca jednym z symboli Islandii. Po przylocie na Islandię na lotnisko w Keflaviku, jej zdjęcie zobaczycie na ścianie, idąc w kierunku hali odbioru bagażu. Góra o charakterystycznym stożkowym kształcie znajduje się na półwyspie Snæfellsnes, w zachodniej części wyspy. Piękna, czyż nie? :)



6. Gulfoss

Chyba nie przesadzę, jeśli napiszę, że to najbardziej rozpoznawalny i znany wodospad islandzki, znajdujący się na rzece Hvita. Znajduje się on na trasie słynnego Golden Circle, dlatego też odwiedzany jest licznie przez turystów. Nie jest on co prawda największy, ale wyróżnia się czym innym, a mianowicie tym, że składa się z dwóch kaskad - mniejsza mierzy 11 metrów, natomiast druga - 21 metrów. 











7. Reykjadalur 

Reykjadalur to przeurocza dolina znajdująca się w okolicach miejscowości Hveragerdi. Ponad trzy kilometrowy szlak do przejścia, pod górkę, a dodatkowo w sezonie zimowym miejscami może być nieco ślisko. Ale na samym końcu czeka nas niesamowita nagroda, mianowicie... kąpiel w gorącej rzece! Ja byłem tam w marcu i całkiem przyjemne to uczucie, siedzieć w gorącej rzecze, gdy dookoła śnieg, choć nie ukrywam, że ciężko było pozbyć się ciepłych kurtek. W sezonie letnim wybiorę się tam jeszcze pewnie nie raz. Latem również tamtejsza okolica wygląda imponująco.








8. Skogafoss

60-metrowy wodospad na rzece Skoga. Podobnie jak Seljalandsfoss usytuowany tuż przy krajowej "1". Podziwiać go możemy zarówno z dołu, jak i specjalnie wyznaczonym szlakiem możemy wspiąć się w górę. Trochę schodów do pokonania jest, ale dla widoków naprawdę warto.











9. Dyrholaey

Kilka kilometrów przed czarną plażą w Viku warto zboczyć na chwilę z trasy i udać się w kierunku Dyrhólaey, gdzie zobaczyć możemy skały wulkaniczne, które tworzą imponujące klify. Podobno można tutaj też spotkać maskonury. Jednakże należy mieć też na uwadze fakt, że w okresie lęgowym, tj. od 1 maja do 25 czerwca obszar ten jest całkowicie zamknięty dla zwiedzających. 








10. Wrak samolotu Douglas Dakota DC-3

Przyznaję, że za pierwszym razem, gdy byłem w tej okolicy, to atrakcję sobie odpuściłem z jednego prostego powodu. Z parkingu do wraku samolotu idzie się jakieś dobre 40-60 minut. Idziesz, idziesz i celu nie widzisz. Więc aby zobaczyć tą atrakcję, to musimy na nią poświęcić jakieś 2 godziny. Jednakże za drugim razem nie byłem już tak mocno ograniczony czasowo i zdecydowałem się tam pójść i w ogóle nie żałowałem. To zdecydowanie niecodzienna atrakcja turystyczna, jednakże aktualnie wrak samolotu znajduje się w coraz to gorszym stanie. Turyści się na nim podpisują, skaczą po nim i takie tam różne. I po co to? 

Tak wygląda droga z parkingu w kierunku wraku samolotu





11. Blue Lagoon

Zaledwie jakieś 15-20 minut drogi samochodem od lotniska znajduję się ogromny kompleks geotermalny Blue Lagoon, który uznawany jest za jedną z największych atrakcji Islandii, a jednocześnie za... tą najbardziej przereklamowaną. W zupełności się z tym nie mogę zgodzić. Kto by nie marzył o relaksie w takiej bajecznej scenerii? :)


Pobyt w Blue Lagoon to świetny pomysł na spędzenie dnia czy na zabicie czasu między lotami, jeśli planujemy na Islandii kilku czy kilkunastogodzinną przesiadkę. Niestety wstęp na teren kompleksu do najtańszych nie należy. Niby bilety w taryfie "Comfort", która zawiera wstęp, ręcznik, maskę na twarz, a także jednego drinka, zaczynają się od 6990ISK, jednakże kiedy bym nie sprawdzał, to bilety kosztują jakieś 8000ISK, a to jest prawie 300zł. Jeśli nie macie wypożyczonego samochodu, a chcielibyście się tam dostać z lotniska, to transfery na trasie lotnisko Keflavik-Blue Lagoon kosztują dodatkowo jakieś 4500ISK. Pominę już fakt, że cena wstępu do jedno, a wyjść możecie z jeszcze większym rachunkiem, jeśli na przykład będziecie potrzebować klapki, szlafrok czy po prostu będziecie chcieli coś zjeść czy czegoś się napić. Przykładowa cena małego piwa to jakieś 40zł. 


I choć uważam, że ceny tutaj są mocno zawyżone i ukierunkowane na turystów, to nie sądzę, by miejsce to było przereklamowane i jak najbardziej polecam. Ja póki co byłem tylko raz, jednakże mam nadzieję, że jeszcze nie jedna okazja na wizytę w Blue Lagoon będzie. :)


*****

Ogólnie muszę przyznać, że jadąc przez Islandię praktycznie przez cały czas można zachwycać się widokami. Góry, mnóstwo zieleni, puste drogi, przepiękne kuce islandzkie, owce, a od czasu do czasu jakieś islandzkie domki. To wszystko ma niesamowity klimat.






Zobacz także: 

2 comments:

  1. Wybrać jedną najbardziej interesującą atrakcję z tych opisanych? No co Ty, nie ma takiej opcji :D Swego czasu chciałam napisać jakiś krótki tekst o 10 najpiękniejszych i najbardziej niesamowitych moim zdaniem miejscach w południowej części wyspy, ale im dłużej siedzę nad relacją, tym trudniej mi wybrać. Tam wszystko jest interesujące i piękne :) No dobra... może z wyjątkiem koszmarnych nawałnic, które potrafią uderzyć w ląd z niesamowitą siłą. Wiatr przesuwa wtedy samochody, czego doświadczyliśmy na własnej skórze

    ReplyDelete
    Replies
    1. Haha, doskonale Cię rozumiem. :) Ja ciągle myślę, że już nic mnie nie zaskoczy, a tu zawsze coś. :)

      Wiatru przesuwającego samochody jeszcze nie doświadczyłem i nie chcę nawet o tym myśleć... :D :)

      Delete