Wednesday, November 4, 2015

Liga europejska: ACF Fiorentina już w Poznaniu!

Już jutro przy Bułgarskiej Lech Poznań zmierzy się z ACF Fiorentiną w meczu fazy grupowej Ligi Europejskiej. We Włoszech to piłkarze Lecha okazali się lepsi, także oczekiwania wobec Kolejorza są wysokie. Początek spotkania w czwartek o 21.05. Tymczasem drużyna Fiorentiny ok. 12.40 wylądowała na poznańskiej Ławicy. 


To, że Lech Poznań obecny jest w europejskich pucharach, to bardzo dobra okazja do zobaczenie samolotów, których na co dzień w Poznaniu nie widujemy. W ten oto sposób udało mi się już sfotografować samolot linii Helvetic Airlines przy okazji przylotu drużyny FC Basel, o czym pisałem tutaj! Dziś przyszła kolej na narodowego przewoźnika Włoch - Alitalie. 

Tak się złożyło, że wczoraj w pracy miałem nockę. Gdy rano zobaczyłem, że przylot zaplanowany jest na godzinę 13 wiedziałem że długo nie pośpię. Nastawiłem budzik na 11 i tak też wstałem. po może jakiś dwóch godzinach snu. Na śniadanie czasu nie było, kawę udało kupić się po drodze. W autobusie sprawdziłem jeszcze status lotu. Okazało się, że samolot spodziewany jest o 12.35, a więc powinienem być na styk. I tak też było. A wcześniej z okien autobusu podziwiałem lądującego Eurowingsa z Dusseldorfu. 

Zespół Fiorentiny wylądował ok. 12.40 na poznańskim lotnisku. Lot ten oznaczony był numerami AZ8012, a wykonywany był przez Airbusa A319 o numerach EI-IMO.W ostatnich dniach samolot ten wykorzystywany był głównie na trasach krajowych we Włoszech, Dziś natomiast wykonał lot czarterowy z Florencji do Poznania, a następnie wrócił do Rzymu. Niestety pogoda do robienia zdjęć zbyt dobra nie była, przez co zdjęcia są takiej, jakie są. 




Piłkarzy Fiorentiny nie widziałem, gdyż zasiedziałem się na tarasie, bo ruch był naprawdę spory. W kulminacyjnym momencie na płycie lotniska stało aż 8 samolotów następujących linii: Enter Air(2), Wizz Air, Ryanair, Eurowings, Lufthansa, SAS, no i oczywiście nasz dzisiejszy gość Alitalia.  


Poniżej jeszcze kilka zdjęć, a ja znikam... spać. Bo wieczorem znowu do pracy, a dwie godziny snu to jednak trochę za mało! :)











No comments:

Post a Comment