Thursday, March 26, 2015

WMI-GDN 23.03.2015

Loty krajowe po Polsce oferowane przez linie Ryanair dostępne są już całkiem długo i cieszą się sporą popularnością, biorąc pod uwagę fakt że zarówno do Gdańska jak i Wrocławia z Modlina możemy polecieć dwa razy dziennie. W końcu i mi było dane przetestować tanie krajówki.



Bilety na lot udało się kupić w rewelacyjnie niskiej cenie tj. 9zł. I jak tu nie skorzystać z takiej promocji? Kupowałem bez zastanowienia, tym bardziej że obiecałem koledze, że zabiorę go w końcu ze sobą do samolotu, bo nigdy nie leciał. Idealna okazja, by w końcu się przekonać, że latanie jest fajne! :)

Z rana wybraliśmy się pociągiem do Warszawy, dzięki czemu zanim pojechaliśmy na lotnisko mogliśmy jeszcze trochę pospacerować po stolicy. Zjedliśmy obiad, porobiliśmy trochę zdjęć, a także przetestowaliśmy II linię metra, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Póki co linia jest krótka, gdyż liczy zaledwie 7 stacji, jednakże styl, w jakim stacje zostały zaprojektowane robi bardzo pozytywne wrażenie. Mi bardzo przypadły do gustu. :)










No i tak wychwalana przeze mnie II linia metra, w której póki co tłumów nie ma. To zarówno nasze spostrzeżenia, jak i pewnej Pani z Warszawy, która jechała z nami pociągiem, która z II linii korzysta na codzień. :)




Następnie Kolejami Mazowieckimi udaliśmy się na lotnisko w Modlinie. Samolot mieliśmy o 17.10, jakąś godzinę przed odlotem byliśmy na lotnisku, także unikneliśmy zbędnego czekania, bardzo szybko po przyjeździe, przejściu kontroli bezpieczeństwa rozpoczął się boarding na nasz lot FR3099. Na lotnisku wróciły także do mnie wspomnienia z Madrytu, gdy tylko na tablicy zobaczyłem lot do Hiszpanii. Dokładnie ten sam, którym ja leciałem w styczniu. :) Pogoda do latania piękna, co do tego że będą ładne widoki nie mieliśmy co najmniejszych wątpliwości. Gdyby tylko okna były nieco mniej zabrudzone... :) Wystartowaliśmy punktualnie, w Gdańsku lądowaliśmy troszkę przed czasem. Lot króciótki. Kiedyś pisałem tutaj, że zastanawia mnie jak załoga pokładowa daje radę w tak krótkim czasie z serwisem pokładowym. Jak się okazuję, wszystko można! Aby usprawnić serwis, magazyny pokładowe z ofertą dostejemy już przy wejściu do samolotu. Na tak krótkim locie zbyt dużego popytu na przekąski nie ma, także bezproblemowo.

Rejs obsługiwał Boeing 737-800 o numerach rejestracyjnych EI-DYH. Na pokładzie powitała nas bardzo sympatyczna załoga. W przedniej części kabiny dwóch stewardów: Sebastian i Patryk, a z tyłu dwie Panie: Michalina i Bethany. Lot spokojny, bez żadnych turbulencji. Obłożenie całkiem spore, na moje oko coś ponad 80%. Widoki piękne, przez cały czas lecimy wzdłuż Wisły, gdzieś tam widzimy też jeziora na pojezierzu. Morza nie widzieliśmy, ale wydaje mi się, że ci co siedzieli po drugiej stronie samolotu, taką możliwość mieli. Fajny był też widok siedzących obok dzieci, mówiących  po rosyjsku, których zafascynowanie lotem jest po prostu nie do opisania. Ja w ich wieku latanie znałem tylko z filmów. Teraz latam często, a przy każdym locie również cieszę się jak dziecko. Bo latanie jest tym co kocham. I wbrew pozorom każdy lot jest inny. :)Poniżej oprócz zdjęć, zamieszczam także mapkę z trasą naszego przelotu.






A tak powitał nas Gdańsk... :)





Lepszej pory na lądowanie chyba nie mogliśmy sobie wymarzyć. Strasznie żałuję, że mój aparat zaniemógł i nie mogłem uchwycić startującego Wizz Aira w stronę słońca, wyglądało to przepięknie! W ogóle ruch jaki był na płycie zrobił na mnie dobre wrażenie: Wizz Air, SAS, Eurolot, chwilę później wylądował także AirBerlin - jak tu nie lubić tego lotniska. Cieszę się, że już za kilka dni ponownie je odwiedzę. :)

W Gdańsku mielismy wystarczająco czasu, by zrobić sobie spacer po Starym Mieście, na którym nigdy nie byłem. W Gdańku wcześniej byłem tylko na lotnisku. Stare Miasto ładnie, wszystko bardzo ładnie wieczorem jest podświetlone. To od razu szczególnie rzuciło nam się w oczy.




Dzień bardzo męczący, ale jakże udany. W Poznaniu w domu byłem coś przed 3 nad ranem. Krajówki z Ryanairem wypróbowane. Teraz jeszcze bardziej żałuję, że nie ma połączenia Modlin-Poznań. Może kiedyś... . :) Nie miałem wątpliwości, co do tego, że koledze lot się spodoba, ale nie spodziewałem się, że aż tak. Zresztą, na załączonych powyżej zdjęciach to chyba widać. Już mam szukać kolejnego lotu. No cóż, znajdzie się. To na pewno. A ja już w poniedziałek po raz kolejny będę na pokładzie samolotu. Ale o tym w kolejnej notce. :)

A wy mieliście już okazję podróżować z Ryanairem po kraju? Btw. dziś znowu wrzucili kolejną pulę biletów za 9zł!!! :)))

4 comments:

  1. Te ceny czasami są niesamowite. 9 zł? to trzy razy przejazd miejskim autobusem:)

    ReplyDelete
  2. Miałam okazję lecieć w listopadzie ubiegłego roku na trasie WRO-WMI-WRO, ale za 19zł ;) (w jedną stronę). Dojazd Modlinbusem pod PKiN to drugie tyle, albo i więcej. Ale widać, że loty na tej trasie są bardzo popularne - dwa tygodnie temu lecieliśmy z WRO do STN, i zaobserwowaliśmy, że przy gate'cie do WMI była baaaaardzo duża kolejka, więc popyt jest.
    W ubiegłym roku leciałam również dwukrotnie w obie strony z Wrocławia na lotnisko chopina i niestety (poza ceną oczywiście) lotnisko WAW wygrywa z WMI. Bliżej centrum Warszawy, lepszy komfort podróży (ok, nikt nie lata z przesiadką w WMI, ale kurczę, na tym lotnisku nie da się wysiedzieć dłużej niż godzinę! Jest dla mnie klaustrofobiczne, za ciasne. Raz, wracając z OTP, mój samolot sie spóźnił i na lot WAW-WRO musialam czekać 4.5h... nie wyobrażam sobie tego w WMI). Niestety wkurza również rozwiązanie architektoniczne - ok, możecie mnie zjechać, że na wszystkich lotniskach lowcostowych tak jest - a własnie że nie! Przylecieliśmy do WMI w czasie bardzo mocnej ulewy. Zanim doszliśmy do terminala, to byliśmy przemoczeni do suchej nitki. Dlaczego w BVA samolot stoi praktycznie tuż obok drzwi gate'a? Dlaczego podobnie jest w EMA lub STN i nikt nie moknie? (chociaż tam pada o wiele częściej niż u nas!)

    Lot do WMI traktuję jako ciekawostkę i jednorazową przygodę. Pozazdrościć można tym, którzy mieszkają niedaleko, bo oferuje bardzo ciekawą siatkę połączeń. :) Ja raczej już nie skorzystam z tego lotniska.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Fakt, dużo racji w tym co piszesz. :)

      Delete