Thursday, November 29, 2012

Göteborg z Modlina za 8zł! Wylot za 3dni!

Już za 8zł możemy polecieć do szwedzkiego Göteborga! W cenie tej nie było by nic takiego dziwnego gdyby nie fakt, że wylot jest już za... 3 dni! :) Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją sporo pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!




Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Tuesday, November 27, 2012

Paryż(Beauvais) z Wrocławia za od 30zł by Ryanair!

Już od 30zł możemy polecieć z Wrocławia do Paryża(Beauvais). Lecimy by Ryanair! :)


Lot tylko z bagażem podręczym, odprawiamy się przez Internet i sami drukujemy swoje karty pokładowe, a za bilety płacimy kartą Mastercard Prepaid, która zwalnia z opłaty za rezerwację.

Sunday, November 25, 2012

Oslo(Rygge) z Wrocławia już od 2zł!

Już od 2zł możemy polecieć z Wrocławia do Oslo(Rygge). Spora dostępność biletów w tej cenie! Lecimy by Ryanair! :)






Lot tylko z bagażem podręczym, odprawiamy się przez Internet i sami drukujemy swoje karty pokładowe, a za bilety płacimy kartą Mastercard Prepaid, która zwalnia z opłaty za rezerwację.

Z Poznania do Londynu(Luton) już od 8zł!

Jeszcze taniej do Londynu(Luton) możemy polecieć z Poznania. Za lot w dwie strony zapłacimy już od 8zł! Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją sporo pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!


Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Z Katowic do Londynu(Luton) już od 26zł!

Jeśli kogoś zainteresowała moja fotorelacja z wypadu do Londynu, poniżej znajduje się propozycja lotów do stolicy Wielkiej Brytanii już od 26zł w dwie strony! Wyloty z Katowic! Możliwe wyloty na cały dzień (w sam raz na zakupy w Primarku) lub też na kilka dni. Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją sporo pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!





Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.
 
 

Saturday, November 24, 2012

Londyn- 22/23.11.2012



Londyn
22/23.11.2012

Dopiero co napisałem relację z Norwegii, a już musiałem się pakować, gdyż Londyn wzywał. Nie ukrywam, że bardzo cieszyłem się na ten wyjazd, gdyż stolica Wielkiej Brytanii zawsze bardzo mnie interesowała. Opowieści znajomych także zachęcały do odwiedzenia tego miasta. No i w końcu nadszedł ten czas, kiedy to sam mogłem sprawdzić, jaki naprawdę jest ten zachwalany przez wszystkich Londyn. :)

Jako że wylot mieliśmy z Wrocławia o 6.05, już o 2.20 musieliśmy pojechać z Opola do Wrocławia. Był oczywiście ambitny plan, by przed wyjazdem do Wrocławia jeszcze coś pospać. Oczywiście nic z tego nie wyszło. Nie dość, że ogólnie chodzę spać dość późno, to jeszcze mam coś takiego, że przed każdym wyjazdem mam problem by zasnąć, gdyż już nie mogę się doczekać. Próba spania przed wyjazdem w przypadku Moniki i Pauliny zakończyła się tak samo. Pociąg opóźniony jedyne 10 minut. Małe problemy mieliśmy z zakupem biletu. Automat pokazuje, że jest konieczna rezerwacja na ten pociąg (Internet mówił coś innego), a bilety na drugą klasę wszystkie zostały wyprzedane. Za 3 bilety pierwszą klasą musielibyśmy zapłacić… 66zł. Stwierdziliśmy, że kupimy bilety u konduktora. Tam za 4 bilety (bo kupowała z nami jeszcze jedna dziewczyna, która też w automacie nie mogła kupić biletu) zapłaciliśmy niecałe 41zł. Więc żadnych obowiązkowych rezerwacji nie było, a pociąg wcale nie był w 100% zapełniony. 

We Wrocławiu na ostatni nocny jadący na lotnisko nie zdążyliśmy, a pierwszy autobus linii 406 mieliśmy za godzinę. Więc postanowiliśmy spytać taksówkarza, za ile by nas zawiózł na lotnisko. Jego odpowiedź: 80zł(!) i wielki zdziwienie gdy jednak zrezygnowaliśmy. Miałem jeszcze w telefonie numer na taksówkę, którą poleciła mi koleżanka z Wrocławia (swoją drogą koleżanka, którą poznałem kiedyś w Sandefjord :) ). Zadzwoniłem, tam powiedziano mi że za ok. 35zł pojadę. Po chwili taksówka już po nas przyjechała. Jak się okazało, Pan taksówkarz pracował kiedyś za granicą przez tą samą agencję pracy co ja i mieszkaliśmy przy tym samym lotnisku, Mianowice przy Weeze Airport. Jaki ten świat mały. :)  Na lotnisko dotarliśmy szybko i ostatecznie zapłaciliśmy 30zł, co wydaje się być świetną ceną. 


Na lotnisku byliśmy dość wcześnie, jeszcze nawet nie rozpoczęła się kontrola bezpieczeństwa. Dzięki tak wczesnej godzinie naszego przyjazdu, na kontroli nie było żadnych kolejek, a w strefie dla odlatujących pusto, dzięki czemu mieliśmy spory wybór foteli do leżenia.  



Boarding na nasz lot rozpoczął się odpowiednio wcześnie. Jako jedni z pierwszych wsiadaliśmy do samolotu, zajęliśmy miejsca, tak ja mam to w zwyczaju, gdzieś w tylnej części samolotu. Wystartowaliśmy punktualnie, lot spokojny, momentami widoki bardzo ładne, szczególnie jak się leci nad linią brzegową Holandii i widać tamtejsze porty. Choć przyznaję, że dość sporą część lotu przespałem. Co więcej- usnąłem nawet przy lądowaniu. W chwili kiedy się obudziłem, samolot właśnie „siadał” na pasie. Jeszcze jakiś czas temu nie pomyślałbym, że mogę zasnąć w samolocie, no ale jak widać, niewyspanie czasami wygrywa.  

Od razu spodobało mi się lotnisko w Luton ze względu na dość sporą ilość samolotów się tam znajdujących, w większości należących do linii Easyjet (w końcu to ich hub). Jako że mieliśmy trochę czasu do naszego autobusu, udaliśmy się na pierwszą kawę tego dnia do Starbucksa. 


Z Luton wyjechaliśmy o 9.20. Pierwszy raz byłem w kraju, w którym obowiązuje ruch lewostronny. Nie powiem, dość ciężko się przyzwyczaić do tego. W pierwszym momencie miałem wrażenie, że autobus, który wyjechał nam zza zakrętu z naprzeciwka, zaraz prosto w nas wjedzie. W samym Londynie przechodzenie przez drogę na początku było trochę kłopotliwe, choć tam na drodze są nawet napisy informujące o tym, w którą stronę mamy patrzeć. Z lotniska do Londynu (przystanek: Victoria Buck. Palace Rd ) jechaliśmy może trochę ponad godzinę.

Na początku udaliśmy się na Victoria Station (stacja metra), gdyż tam mieliśmy się zobaczyć z dwiema moimi koleżankami, które mieszkają w Londynie. Jedna, Agata, była właśnie w pracy, dzięki czemu załapaliśmy się na darmową kawę i śniadanie. Po chwili dołączyła do nas Milena, z którą to właśnie poszliśmy na miasto. A potem jak Milena musiała iść do pracy to Agata do nas przyjechała. Także przez cały dzień mieliśmy przewodnika. No i ogólnie fajnie tak w obcym, dużym mieście spotkać się z kimś, z kim studiowało się przez 3 lata. :)

Przed wyruszeniem na miasto zaopatrzyliśmy się w bilety oraz mapki metra. Dziewczyny kupiły sobie bilety dobowe, ja zaś kupiłem kartę Oyster, którą sobie doładowałem, gdyż stwierdziłem, że w przyszłości jeszcze nie raz się przyda. :)

Na początek poszliśmy w okolice Buckingham Palace i Green Parku, w którym jest pełno wiewiórek, które jedzą z rąk. 


To był jeszcze ten moment, w którym świeciło trochę słońce i było naprawdę ciepło. Jak przylecieliśmy do Luton to przywitał nas deszcz, w samym Londynie obyło się na szczęście bez deszczu, zaczęło dopiero padać jak odjeżdżaliśmy na lotnisko. Jak siedzieliśmy już w autobusie to już nie padało, a wręcz lało. 


Dalej szliśmy w kierunku Big Bena, po drodze mijając pełno londyńskich, czerwonych, piętrowych autobusów. Nie zabrakło też charakterystycznych budek telefonicznych. 





W okolicach Big Bena chwilę pobyliśmy, gdyż tam odbyła się kolejna sesja zdjęciowa. :) Następnie poszliśmy nad Tamizę, by podziwiać London Eye - widok z góry musi robić wrażenie. Wejście na London Eye jest dość drogie. My tym razem sobie odpuściliśmy, ale co się odwlecze to nie uciecze! :) 


Kolejne miejsce, które chcieliśmy zobaczyć to oczywiście London Bridge, więc udaliśmy się w poszukiwaniu metra, wcześniej przechodząc przez inny most, z którego ładnie prezentuje się miasto. Po drodze zahaczyliśmy o Tesco. Fajną rzeczą w Anglii jest to, że w sklepach produkty jednodniowe, jak jakieś kanapki czy świeże soki, po południu są przeceniane.


Zanim udaliśmy się w kierunku Tower Bridge, widzieliśmy też Tower of London. Wokół też widać mnóstwo nowoczesnych biurowców, w tym wieżowiec The Shard, który posiada 72 kondygnacje, a jego wysokość wynosi 309,6 metrów.




Tym samym zaliczyliśmy pierwszą przejażdżkę londyńskim metrem. :) Ja tam ogólnie lubię metro, szczególnie takie jak w Paryżu czy Londynie, gdzie linii jest sporo, trzeba się przesiadać itp.- fajne to jest, dla mnie jako dla turysty. Pewnie jakbym mieszkał to miałbym tego dość, chociaż to też pewnie kwestia przyzwyczajenia. :) Choć osobiście metro w Londynie bardziej podobało mi się niż to w Paryżu. Chociaż ogólnie Londyn zrobił na mnie większe wrażenie. :)


Kolejny raz korzystamy z metra i jedziemy na Oxford Street. Ulica pełna sklepów. To właśnie tutaj znajduje się jakże popularny Primark. W okresie przedświątecznym ulica ta wygląda naprawdę imponująco. Nie jestem zwolennikiem bardzo wczesnego ozdabiania miast itp., ale to co zobaczyłem w Londynie robi naprawdę wrażenie i nie dziwię się, że chcą to mieć jak najdłużej. Kolorowe światełka nad ulicą, napisy "Merry Christmas", padający, sztuczny śnieg, a do tego jeszcze przejeżdżające, czerwone autobusy bo tej dość wąskiej ulicy, robią naprawdę wspaniałe wrażenie. 



Tutaj mieliśmy się spotkać z Agatą, która już skończyła pracę, a potem razem poszliśmy coś zjeść- wybór padł na McDonalds'a. Tam też pożegnaliśmy się z Mileną, która musiała już się zbierać do pracy. Razem z Agatą pochodziliśmy trochę po Oxford Street, odwiedziliśmy Primarka,w którym oczywiście ludzi pełno, a wszyscy wychodzili z pełnymi torbami. Także na Oxford Street jest sporo sklepów z pamiątkami, więc też zakupiłem potrzebne prezenty. :)

Agata też już musiała jechać do domu, a my mieliśmy jeszcze trochę czasu do naszego Easybus'a na lotnisko, więc poszliśmy do Hyde Parku. Jak się okazało był to dobry wybór, gdyż spędziliśmy tam w sumie trochę  czasu. Tam pełno różnych karuzeli, pełno rodzin z dziećmi, różnego rodzaju stoiska z grzanym winem czy z gorącą czekoladą, a do tego wszystkiego można było usłyszeć świąteczne piosenki. 


Po Hyde Parku wróciliśmy jeszcze na chwilę na Oxford Street, bo dziewczyny chciały jeszcze wejść do Primarka coś przymierzyć i kupić, bo wcześniej nie kupiły. Więc trochę czasu zleciało, następnie przeszliśmy się spacerem na stację metra (czy też jak to w Londynie na metro mówią - tube) Oxford Circus, a stamtąd już na "Victorię". Tam zorientowaliśmy się, skąd dokładnie będzie odjeżdżał nasz autobus, a później udaliśmy się do sklepu zakupić trochę picia i jedzenia, żeby później na lotnisku nie przepłacać. Dziewczyny chciały jeszcze do McDonalds, więc poszliśmy też tam, posiedzieliśmy chwilę, udało się w końcu skorzystać z darmowego Wi-Fi i przed 23 wyszliśmy na przystanek autobusowy, a o 23.30 wyjechaliśmy w kierunku Luton. Po drugiej stronie ulicy widzieliśmy też Megabusa (odpowiednik naszego Polskiegobusa). :) 



Pamiętam jak przejeżdzaliśmy przez Oxford Street. I mniej więcej w tym momencie gdzieś zasnąłem, bo obudziłem się dopiero na Luton. Zresztą Monika z Pauliną podobnie. Na Luton ludzi sporo. Jest 24-godzinny Starbucks i Marks&Spencer Simply Food. Na początku czas się nieco dłużył. Ogólnie wybraliśmy złe miejsce do siedzenia (czy też spania), gdyż w pobliżu były drzwi obrotowe i trochę było zimno. Ale około 3 czy 4 poszliśmy do Starbucksa. Ja piłem kawę i napisałem początek tej relacji, a dziewczyny rozłożyły się na krzesłach i spały. Ja na lotnisku pospałem może z pół godziny, wtedy jak jeszcze niedaleko tych drzwi siedzieliśmy. 

Później już przyszedł czas na kontrolę bezpieczeństwa. W sumie to pierwszy raz stałem w takiej kolejce do kontroli. Oprócz tego była to moja najdroższa kontrola, gdyż musiałem zakupić woreczek na płyny za 1 funta, bo mój worek, w którym to wszystko miałem Pani na kontroli się nie podobał. Na szczęście w portfelu miałem jeszcze jedną monetę o wartości 1 funta. Monice przeskanowali telefon. Chyba dlatego, że zostawiła go w torebce. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałem, choć koledze wiem, że w podobny sposób sprawdzali laptopa kiedyś, też na Luton. 

W czasie lotu dwa razy trafiliśmy na turbulencje, ale ja tylko wiem że były, że miałem zapiąć pasy. Ale czy były mocne, to nie wiem, bo znowu przespaliśmy prawie cały lot. Ale pewnie nie były to jakieś mocniejsze turbulencje, bo bym się pewnie przebudził (chociaż kto wie :P ). 



Po 11 wylądowaliśmy we Wrocławiu, a o 12.40 mieliśmy pociąg do Opola, gdyż na wcześniejszą TLK nie zdążyliśmy, więc jechaliśmy Regio, na który biletu kupić nie zdążyliśmy, bo jak się jest 10 minut przed odjazdem pociągu, to we Wrocławiu raczej bilet ciężko kupić, zarówno w kasie, jak i w automacie. W sumie na przystanku autobusowym na lotnisku też był automat z biletami na pociągi (choć nie wiem czy tylko Inter City czy też Przewozy Regionalne), ale nie wiedzieliśmy, na który pociąg zdążymy, więc nie kupowaliśmy biletu, dlatego też musieliśmy u konduktora trochę dopłacić. 


Ogólnie wyjazd bardzo udany. Choć Anglia witała nas i żegnała nas deszczem, to jednak podczas naszego zwiedzania deszczu żadnego nie było, a tego się trochę obawialiśmy. Warto było zarwać dwie noce dla spędzenia wspaniałego dnia w tak wspaniałym mieście jakim jest Londyn. :) Dziękuję Monice i Paulinie za miłe towarzystwo, no i Milenie i Agacie, że znalazły czas, by się z nami zobaczyć, mimo tego że jedna z nich była przed pracą, a druga po pracy. Do zobaczenia znowu, czy to w Polsce, czy to w Londynie! :) 

No i tradycyjnie na koniec, podsumowanie kosztów:

Lot Wrocław - Londyn(Luton) - 19zł
Lot Londyn(Luton) - Wrocław - 39zł
Dojazd do i z Wrocławia - 23zł (uwzględniając dopłatę u konduktora)
Dojazd na lotnisko we Wrocławiu - 11,50zł za osobę (taxi + bus)
Dojazd do i z centrum Londynu - 50zł

Mam nadzieję, że relacja się podobała i że wytrwaliście do końca. :) Może akurat kogoś zachęci do odwiedzenia stolicy Wielkiej Brytanii. A może ktoś z Was był i chciałby się podzielić własnymi spostrzeżeniami?

Wednesday, November 21, 2012

Sandefjord(Norwergia) - 17.11.2012

Wrocław - Oslo(Torp) - Wrocław by Wizzair
 17.11.2012

Listopadowa wizyta w norweskim Sandefjord już za mną. Na szczęście żadna mgła nie pokrzyżowała nam planów.  Relacja ta będzie nieco inna niż pozostałe. W Sandefjord byłem już wcześniej, trochę o tym miasteczku pisałem, więc na tym skupię się trochę mniej. I z góry przepraszam za małą ilość zdjęć i za bardzo słabą ich jakość, ale zarówno nasz aparat jak i nasze telefony nie do końca sprawdzają się w wieczornych warunkach. :) No ale wszystko od początku.... :)

Tradycyjnie wyjazd rozpoczął się od podróży pociągiem do Wrocławia. Jak to bywa w naszych pociągach: jest w nich za zimno, albo za gorąco. My trafiliśmy na tą drugą wersję. Po nieco ponad godzinnej jeździe byliśmy we Wrocławiu. W związku z tym, że mieliśmy trochę czasu, poszliśmy do Galerii Dominikańskiej, tam Natalia w sklepach posprawdzała, co miała sprawdzić, wzięliśmy na drogę coś do jedzenia i udaliśmy się na autobus. Wspólnie z nami leciał jeszcze Michał, który kiedyś do mnie napisał w sprawie rezerwacji biletu, a że lecieliśmy w tym samym terminie, umówiliśmy się na wspólne zwiedzanie.

W momencie gdy by czekaliśmy jeszcze na autobus, Michał czekał już na nas na lotnisku. Jak już dojechaliśmy, szybko i sprawnie przeszliśmy kontrolę bezpieczeństwa i zostało nam już tyko czekanie na lot, który, jak się chwilę później okazało, jest 20 minut opóźniony. Potem dowiedzieliśmy się od pilota, że związane to było z tym, że ten samolot jak leciał na trasie Dortmund - Łódź to musiał lądować na lotnisku zapasowym z powodu mgły.



Do samolotu wsiadaliśmy przez rękaw. Pan przy boardingu tak mi potargał kartę pokładową, że stewardessa zastanawiała się, czy ja na pewno lecę do Oslo-Torp. :) Na lotnisku w Torp karty pokładowe odrywali już od linijek. Udało nam się usiąść w jednym rzędzie razem gdzieś w tylnej części samolotu. Lecąc bardzo fajnie było widać stadion we Wrocławiu, później już czym wyżej i czym bliżej Norwegii to coraz więcej chmur było. Raz czy dwa udało mi się dostrzec inny, przelatujący "pod nami" samolot. Chmury, o których pisałem, możecie zobaczyć na krótkim filmiku, który nakręciłem telefonem.


Na lotnisku w Torp wylądowaliśmy tylko z około 5-minutowym opóźnieniem. Przywitał nas deszcze i pewna nietypowa sytuacja. Mianowicie wyszliśmy już ze strefy przylotów, do strefy ogólnej. Poszliśmy tak, jak zawsze, przeszliśmy przez przejście "zielone". Zdążyliśmy już nawet pójść do łazienki, zaczęliśmy szukać kantoru, a podeszła do nas Pani, która powiedziała, że musimy przejść kontrolę bezpieczeństwa jeszcze raz (oprócz nas jeszcze 3 czy 4 osoby). Bardzo nas to zaskoczyła, pytaliśmy o co chodzi, okazało się, że poszliśmy złym wyjściem i to wszystko dlatego. Po kontroli, ta sama Pani (swoją drogą bardzo miła Pani o jakże typowej skandynawskiej urodzie :) ) przeszła razem z nami tą samo drogę, którą przeszliśmy wcześniej, jeszcze raz, z tym że weszliśmy w przejście "czerwone", co de facto jest tym samym przejście, z tym że wchodzi się w nie z dwóch różnych stron. W sumie dalej nie do końca rozumiem, o co chodziło, no ale nie ważne. Może ktoś z Was ma jakieś pomysły? :)

Do najbliższego shuttle-busa, którym mieliśmy dojechać na stację kolejową w Torp, mieliśmy jeszcze chwilę, więc siedzieliśmy w terminalu, gdyż nie było sensu marznąć i moknąć na dworze.

Następnie przejazd pociągiem, innym niż dotychczas miałem okazję jeździć w Norwegii. Standard ten sam, a może nawet i jeszcze lepszy. Wygodne fotele, dużo miejsca dla osób z wózkami dla dzieci czy też inwalidów, automaty z kawą i z różnymi przekąskami no i brak hałasu - w ogóle nie słychać tego, że jedziemy pociągiem. Poniżej zdjęcie wnętrza pociągu zrobione jak jechaliśmy już w kierunku powrotnym.

 
Gdy dojechaliśmy do Sandefjord, deszcz trochę zelżał, ale nie na długo. Ale nie przeszkadzało to nam w spacerowaniu po mieście. Tak jak pisałem wcześniej, za wiele zdjęć nie mamy, bo słabo wychodziły. Jednak co zobaczyliśmy, to nasze. :) O miasteczku się tu rozpisywać nie będę, tradycyjnie poszliśmy w okolice fontanny z rybakiem, portu, no i na punkt widokowy Preståsen. Tam też pewna Norweżka zapytała się nas, czy nie szukamy psa. ;D Nawet przydał się norweski zwrot "nie mówię po norwesku" :D



Wcale jakoś bardzo się nie śpieszyliśmy z naszym zwiedzaniem, a mimo to na stację kolejową wróciliśmy dość sporo czasu przed odjazdem naszego pociągu.


Pociąg przyjechał trochę przed czasem, w przeciwieństwie do tego który miał chwilę wcześniej jechać z Oslo w kierunku Skien.  Po krótkiej jeździe znaleźliśmy się na stacji w Torp, z której shuttle-busem udaliśmy się na lotnisko.


Ciekawą informację można znaleźć na stacji w Torp. Jest tam mianowicie informacja o tym, że gdyby nie było shuttle busa, mamy zadzwonić pod podany tam numer. Polskie tłumaczenie, a raczej próba tłumaczenia na język polski wygląda szczególnie ciekawie. :)

Na lotnisku szybko przeszliśmy przez kontrolę bezpieczeństwa. Nasz samolot, który przylatywał z Rygi, miał małe opóźnienie. Pochodziliśmy trochę po sklepach. Razem z Michałem kupiliśmy norweskie piwo świąteczne. Generalnie w Skandynawii jest coś takiego, że browary produkuję specjalne, świąteczne edycje piw. Spotkałem się z tym w Danii. Jak u nas jeżdżą ciężarówki z Coca-coli w reklamach to tam możemy spotkać ciężarówki ze świątecznym Tuborgiem. Jak się okazało, Norwedzy także mają swoje świąteczne piwa ("Juleøl": Jul to Boże Narodzenie, øl to piwo). :) Poniżej przykład reklamy Tuborga, którą widziałem rok temu w Kopenhadze, z ciekawym napisem: są to życzenia świąteczne po duńsku w stylu "Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku", przy czym słowo "nowy", tj. nytt zostało zastąpione przez "Tub'", co możemy interpretować jako "Wesołych Świąt i szczęśliwego roku...z Tuborgiem, pełnego Tuborga" :)


Samolot z Rygi przyleciał z małym opóźnieniem. Przy boarding karty pokładowe sprawdzała nam ta sympatyczna Pani, z którą spotkaliśmy się już wcześniej. :) Zajęliśmy miejsca w ostatnim rzędzie. W początkowej fazie lotu były lekkie turbulencje, o których pilot poinformował nas jeszcze przed startem. We Wrocławiu wylądowaliśmy trochę przed 23. Na ostatni moment udało nam się zdążyć na pociąg do Opola, który odjeżdżał o 23.55, choć biletów nie udało nam się kupić. Na nasze szczęście, trafiliśmy na miłego konduktora, dzięki czemu bilety wyszły nas taniej niż byśmy zapłacili normalnie. :)

Wyjazd udany, choć pogoda w Norwegii troszkę zawiodła. No ale w końcu to jesień, a w dodatku Skandynawia. :) Dziękuję współtowarzyszom za wspólny wyjazd, mam nadzieję że wszyscy zadowoleni. :)

Przepraszam, że relacja tak długo się tworzyła, ale trochę zabiegany ostatnio jestem. Mam nadzieję, że dobrze się czytało. A ja tym czasem idę szykować się na jutrzejszy Londyn, gdyż wylot mamy o 6.05, więc już po 2 będzie trzeba jechać do Wrocławia... :)

*****

Oprócz tego polecam relacje z majowego wypadu do Sandefjord - kliknij tutaj!
Informacje praktyczne o Sandefjord - kliknij tutaj!

Tuesday, November 20, 2012

Londyn(Luton) z Wrocławia już od 8zł!

Jako że na jutrzejsze zajęcia z mikroekonomii mam do przygotowania referat na temat konkurencji, postanowiłem nawiązać tam trochę do wątku lotniczego, porównując oferty Wizzaira i Ryanaira. I w trakcie tego natrafiłem na ciekawe znalezisko, które od razu Wam tu zamieszczam, mianowicie do Londynu(Luton) z Wrocławia możemy polecieć już od 8zł w dwie strony!!! 

Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa(94zł), ale można ją sporo pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!


Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Sunday, November 18, 2012

Mediolan(Bergamo) z Katowic od 10,30zł!

Zanim na blogu pojawi się relacja z wczorajszego lotu do Norwegii, proponuję tanie loty z Katowic do Mediolanu(Bergamo). Ceny zaczynają się już od 10,30zł i możemy polecieć jeszcze w tym roku! Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!


Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Tuesday, November 13, 2012

Lot samolotem i powrót tego samego dnia za niewielkie pieniądze? Tak, to możliwe!

Nie lecieliście nigdy samolotem, a chcielibyście się przekonać jak to jest, a zarazem nie wydawać pieniędzy na drogie dojazdy z lotnisk i noclegi za granicą?

Poniżej podam kilka przykładów jak polecieć samolotem i wrócić jeszcze tego samego dnia. Na początek dwie propozycje z Wrocławia. 

Oslo-Torp(TRF)

Zarówno lot do Norwegii, jak i lot powrotny odbywamy na pokładzie linii lotniczej Wizzair. Samolot, którym lecimy, z Oslo-Torp leci jeszcze do Rygi, dzięki czemu mamy możliwość wrócić do Wrocławia tym samym samolotem kilka godzin później. Trasa wielokrotnie przeze mnie testowana. :) Loty już od 8zł w dwie strony!


Dortmund

W ten sam sposób możemy polecieć do Niemiec, do Dortmundu. Jednakże w chwili obecnej najtańsze bilety możemy znaleźć w kwietniu. Bilety już od 10,30zł! w dwie strony :) Tutaj także lecimy by Wizzair.



W wyżej podanych cenach polecą osoby z wykupionym członkostwem Wizz Xclusive Club. Cena regularna jest nieco wyższa, jednakże jest sposób by ceną tą obniżyć, o czym możecie przeczytać TUTAJ!

Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Loty na Eurowizję w Malmö: z Gdańska już od 8zł!

W momencie gdy Loreen ze Szwecji wygrała Eurowizję, a następnie Szwedzi wybrali, że konkurs ten w 2013 roku odbędzie się w Malmö, kilka osób pisało do mnie, by informować o tanich biletach właśnie do Malmö. Tanie bilety już zaczęły się pojawiać, póki co tylko z Gdańska,z którego na południe Szwecji możemy polecieć już za 8zł w dwie strony! :)

Ale ogólnie do maja jest jeszcze bardzo dużo czasu i myślę, że bilety w bardzo niskich cenach pojawiać się jeszcze będą, także z innych miast! Sam potrzebuję bilety z Katowic i z Modlina. :)

Poniżej przykładowe loty dla osób, które chciałyby się tylko wybrać na sobotni finał Konkursu:


Za 8zł polecą osoby z wykupionym członkostwem Wizz Xclusive Club. Cena regularna to 51zł, jednakże jest sposób by ceną tą obniżyć, o czym możecie przeczytać TUTAJ!

Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.


P.S. Tekst będzie aktualizowany, jeśli tylko pojawią się kolejne tanie loty z innych polskich miast. 

Sunday, November 11, 2012

Także Mediolan(Bergamo) od 10,30zł z Katowic!

Już od 10,30zł możemy polecieć z Katowic do Mediolanu(Bergamo). Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!

  
Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Saturday, November 10, 2012

Paryż(Beauvais) z Katowic od 10,30zł!

Pamiętacie ostatnie loty za 10,30zł do Paryża(Beauvais) z Poznania oraz z Wrocławia? Loty te cieszyły się sporą popularnością, kilka osób pisało do mnie w sprawie pomocy w rezerwacji. W chwili obecnej bilety w tej samej cenie możemy kupić także na loty z Katowic! Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!



Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Z Lublina do Wrocławia samolotem za mniej niż 10zł!

Znalazłem dzisiaj trochę czasu, więc postanowiłem sobie zrobić swój "własny rozkład lotów" tj. zapisałem sobie w pliku tekstowym dokąd mogę polecieć z różnych polskich lotnisk: w jakie dni tygodnia, o jakich godzinach itp. To mi pomoże w przyszłości planować loty gdy będę chciał mieć inne lotnisko wylotu i przylotu. Robiąc ten spis, natknąłem się na dość fajne (tak mi się wydaje) znalezisko...

W związku z tym, że już za jakiś czas zacznie funkcjonować lotnisko w Lublinie, dziś coś właśnie dla mieszkańców tej części Polski. Wizzair z tego lotniska będzie latał tylko do Londynu(Luton) i Oslo(Torp). Norweskie lotnisko możemy wykorzystać jako port przesiadkowy i w ten oto sposób z Lublina możemy polecieć do Wrocławia za mniej niż 10zł! W takiej cenie mogą polecieć osoby z Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club), jednakże jest sposób, by osoby bez WDC nie musiały płacić ceny regularnej. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!





Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.
Jak wynika z kolejowego rozkładu jazdy, pociąg na tej trasie jedzie w najlepszy wypadku 8 godzin i 37 minut. Jak Wam się podoba propozycja? Wolicie jechać pociągiem czy też lecieć samolotem z przesiadką w Norwegii? :) 

Przedświąteczna wizyta w Sztokholmie - loty już od 8zł!

W tytułowej cenie do Sztokholmu(Skavsta) możemy polecieć z kilku polskich miast: Gdańska, Katowic oraz Poznania. Taką cenę zapłacą osoby z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją nieco obniżyć, o czym możecie poczytać TUTAJ!

Wyloty z Katowic: 


Wylot z Gdańska:

Wylot z Poznania:


Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Wednesday, November 7, 2012

Rzym(Ciampino) z Katowic już od niespełna 30zł!

Już za 28,30zł możemy polecieć z Katowic do Rzymu(Ciampino). Taką cenę za bilety zapłacą osoby z wykupionym członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna to 114zł, ale można ją o około połowę obniżyć. Jak? O tym możecie poczytać TUTAJ!


Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Tuesday, November 6, 2012

Plany na listopad/Plans for november!

Listopad! / November!

Tak to już u mnie jest, że jak nie latam to nie latam, a jak już jest jakiś lot to z reguły jest ich trochę więcej. Tak jest też i teraz. Ostatni mój lot był w moje urodziny, 7-go września - powrót ze Sztokholmu do Modlina by Ryanair. Najpierw 17-go jednodniówka do Sandefjord, a 5 dni później – wypad na cały dzień do Londynu. Początkowo miało być jeszcze Oslo (13-15.11), ale nie mogę robić sobie tylu czwartków wolnych na uczelni, a finanse chyba też już na to nie pozwolą. Tym bardziej, że w Londynie mogę wydać trochę pieniędzy. Od dłuższego czasu już mi się marzył Londyn. A to już za kilkanaście dni... :)

Sandefjord – 17.11.2012

Wylot: 17.11.2012 godz. 14.30 Przylot do Oslo-Torp: 16.20 Cena: 4zl
Powrót: 17.11.2012 godz. 21.05 Przylot do Wroclawia: 22.50 Cena: 4zł

Londyn – 22.11.2012

Wylot: 22.11.2012 godz. 6.05 Przylot do Londynu(Luton): 7.20 Cena: 39PLN
Powrót: 23.11.2012 godz. 8.05 Przylot do Wrocławia: 11.15 Cena: 19PLN

************

ENGLISH VERSION

 It's already november. For this month I have booked some flights. On 17th I'm flying to Norway to spend few hours in Sandefjord. I have a return flight this same day. Next, on 22nd  I'm going to London! I really can't wait for this trip. I'm going back next day in the morning. I also wanted to go to Oslo, I have booked tickets but I think I don't have much enough money and time (I can't skip my classes too often :P ) so I would like to focus on London, becuase there I can spend much money, I think.;D

Sandefjord, Norway - 17.11.2012

Departure from Wrocław: 17.11.2012 2.30pm Arrival to Oslo-Torp: 4.20pm Ticket price: 4PLN
Departure from Oslo-Torp: 17.11.2012 21.05 Arrival to Wrocław: 22.50 Ticket price: 4PLN

London, UK - 22.11.2012

Departure from Wrocław:22.11.12 6.05am Arrival to London(Luton):7.20am Ticket price: 39PLN
Departure from London(Luton):23.11.12 8.05am Arrival to Wrocław:11.15am Ticket price: 19PLN

****************

NEDERLANDS

Het is al november. Ik heb een paar vluchten geboekt voor deze maand. Op de 17e zal ik naar Norwegen vliegen om daar een paar uur in Sandefjord door te brengen. De terugvlucht is op dezelfde dag. Vervolgens ga ik op de 22e naar Londen! Ik kan niet wachten! De volgende ochtend ga ik alweer terug. Ik wilde ook graag naar Oslo, ik heb tickets geboekt, maar ik denk niet dat ik genoeg geld heb dus ik focus me liever op Londen, want daar kan ik veel geld uitgeven denk ik. ;)

 Sandefjord – 17.11.2012

Vertrek vanuit Wroclaw: 17.11.2012 - 14.30 - 16.20 Prijs vliegticket: 4PLN
Vertek vanuit Oslo-Torp: 17.11.2012 - 21.05- 22.50 Prijs vliegticket: 4PLN

Londen - 22.11.2012

Vertrek vanuit Wroclaw: 22.11.2012 - 06.05 - 07.20 Prijs vliegticket: 39PLN
Vertek vanuit Oslo-Torp: 23.11.2012 - 08.05- 11.15 Prijs vliegticket: 19PLN


P.S. Eline, thank you for translating into Dutch. Dank je wel! :)

Monday, November 5, 2012

Paryż(Beauvais) od 10,30zł także z Wrocławia!

Już za 10,30zł możemy polecieć z Wrocławia do Paryża(Beauvais). Cenę taką zapłacą osoby z członkostwem Wizz Discount Club, zaś cena regularna to 34, choć można ją trochę obniżyć. O tym jak możecie przeczytać TUTAJ!


Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.