Friday, December 28, 2012

Mediolan(Bergamo) z Warszawy od 10,30zł!

Już od 10,30zł możemy polecieć z podwarszawskiego Modlina do Mediolanu(Bergamo). Biorąc pod uwagę problemy lotniska w Modlinie uważam, że jest spora szansa by lot ten odbył się z lotniska Chopina, ale jak to wszystko będzie wyglądać dowiemy się pewnie za kilka dni.

Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją sporo pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!




Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt : matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Thursday, December 27, 2012

Moje lotnicze podsumowanie roku ;)

Rok 2012 powoli dobiega do końca, więc to odpowiedni czas, by go podsumować. Jeśli chodzi o moje podróże, mogę być naprawdę zadowolony, gdyż z roku na rok lotów jest coraz więcej. :)

W tym roku odbyłem 16 lotów, czyli o 4 więcej niż w roku poprzednim. Niewiele zabrakło, a liczba ta była by jeszcze minimalnie większa, gdyż początkowo był plan lotu na 31. grudnia do Sztokholmu, ale chyba nic z tego nie wyjdzie. Bardzo bym chciał powitać Nowy Rok w stolicy Szwecji, ale niestety nie dam rady.



Marzec, maj i listopad - to wtedy latałem najwięcej, gdyż w każdym z tych miesięcy odbyłem 4 loty. Zaś jeśli chodzi o dzień tygodnia to najbardziej "zalatany" byłem w soboty. :)



Jak pewnie nie trudno się domyślić, zdecydowana większość moich lotów była liniami Wizzair, a co za tym idzie - lot odbywał się na pokładzie samolotu Airbus A320. Z węgierskim tanim przewoźnikiem podróżowałem 14 razy, zaś na pokładzie Boeinga 737-800 linii Ryanair gościłem 2 razy. :)


Najtańszy lot kosztował mnie 1zł (Sztokholm(Skavsta) - Warszawa(Modlin)) zaś za najdroższy lot zapłaciłem 47zł (Katowice - Paryż(Beauvais)).

Najczęściej odwiedzanym przeze mnie lotniskiem był port lotniczy we Wrocławiu (8 razy), do którego tak naprawdę mam najbliżej i bardzo lubię stamtąd latać.Oprócz tego Oslo-Torp (6) oraz Sztokholm-Skavsta (4).

W tym roku wspólnie ze mną  podróżowało 20 osób, za co wszystkim serdecznie dziękuję! :) 

Podziękowania także dla tych wszystkich, którzy wchodzą na bloga w celu znalezieniu jakiejś fajnej promocji czy przeczytania moich relacji z podróży. Mam nadzieję, że w 2013 roku nadal będziecie tutaj  zaglądać - gorąco Was do tego zachęcam. :)

Więcej szczegółowych statystyk na moim profilu na Flightdiary.net. :)

A jak tam Wasz rok 2012? Sporo lotów? A może ktoś w tym roku rozpoczął przygodę z lataniem? :)



P.S. Pierwsze dwa loty w 2013 roku już 19-go stycznia! :)

Wednesday, December 26, 2012

Poświąteczna wizyta w Norwegii! Już od 8zł!

Jak Wam mijają święta? Może macie ochotę na poświąteczny wypad do Norwegii? Wylot z Katowic jutro, powrót 28-go. Cena już od 8zł w dwie strony!

Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt : matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.


Saturday, December 22, 2012

Sztokholm(Skavsta) z Poznania - 8zł w dwie strony! (dla wszystkich!)

Już za 8zł możemy polecieć z Poznania do Sztokholmu(Skavsta). Co warto dodać, cena ta jest dostępna dla wszystkich pasażerów Wizzair, nie jest wymagane członkostwo Wizz Discount Club!


Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt : matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.
 
 

Friday, December 21, 2012

Nie masz pomysłu na prezent świąteczny? Zafunduj swoim bliskim lot samolotem!

Nie masz pomysłu na świąteczny prezent dla swoich bliskich? Zafunduj im lot samolotem! Sam zrobiłem tak zarówno rok temu, jak i dwa lata temu. Prezent szczególnie fajny dla osoby, która nigdy nie leciała samolotem. A że możemy polecieć np. do Norwegii czy Niemiec i wrócić jeszcze tego samego dnia, nie narażamy osoby tej większymi dodatkowymi kosztami związanymi z noclegami itp.



Z Wrocławia mamy dwie możliwości:
  • Norwegia - Oslo(Torp)
  • Niemcy - Dortmund
Jeśli chodzi o Norwegię, dostępność biletów za 8zł w dwie strony jest spora. Pierwszy wylot w tej cenie jest możliwy już 8-go stycznia. Dla przykładu 29 stycznia cena 8zł dostępna jest dla wszystkich pasażerów Wizzair (nie jest wymagane członkostwo Wizz Discount Club).



Pozostałe terminy, w których bilety możemy nabyć już od 8zł w dwie strony: 12.01, 15.01, 19.01, 22.01, 2.02, 5.02, 9.02, 5.03, 12.03, 19.03. 


Jeśli zaś chodzi o Dortmund mogę zaproponować Wam jeden termin, w którym bilety możemy kupić już od 10,30zł. Jest to cena dla osób z członkostwem Wizz Discount Club. Cena regularna jest nieco wyższa, ale jest sposób, by ją pomniejszyć, o czym przeczytać możecie TUTAJ!


W następnych dniach nie mamy już możliwości lotu do Dortmundu i powrotu tego samego dnia. Zmieniają się godziny wylotów i samolot z Dortmundu do Wrocławia będzie od razu wracał, a związane jest to z tym, że Wizzair nie będzie już latał na trasie Łódź - Dortmund, a to właśnie ten samolot obsługiwał tą trasę, dzięki czemu mogliśmy kilka godzin pobyć w Niemczech.



Aby lecieć w wyżej wymienionych przeze mnie cenach, tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt : matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.
 
Polecam także: 
 



Wednesday, December 19, 2012

Londyn(Luton) z Gdańska od 8zł w dwie strony!

Już za 8 możemy polecieć z Gdańska do Londynu(Luton)! Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją sporo pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!



Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt : matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Saturday, December 15, 2012

Paryż(Beauvais) z Wrocławia już od 10,30zł!

Pamiętacie jak jakiś cza temu pisałem o lotach z Wrocławia do Paryża(Beauvais) za 10,30zł ?Loty te cieszyły się sporą popularnością, kilka osób pisało do mnie w sprawie pomocy w rezerwacji. W chwili obecnej ponownie mamy okazję zakupić te bilety w tak niskiej cenie! Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!


Tradycyjnie lecimy tylko z małym bagażem podręcznym, odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Wednesday, December 12, 2012

Finlandia z Gdańska od 10,30zł!

Co powiecie na Finlandię? Już od 10,30zł możemy polecieć z Gdańska do Turku. Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją sporo pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!


Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt : matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Monday, December 10, 2012

Nowa pula biletów w Polskimbusie!




Nowa pula biletów w Polskimbusie! Bilety już od 1zł + 1zł opłaty rezerwacyjnej! :)

Przykładowa rezerwacja z Wrocławia do Pragi: 

 



Kilka godzin w Norwegii od 8zł! Wylot... jutro!

Możliwość lotu do Norwegii i powrotu tego samego dnia za 8zł to nie żadna nowość na blogu. Okazje takie możemy znaleźć często, jednakże z reguły bilety te musimy kupić z odpowiednim wyprzedzeniem. Natomiast dziś w tej cenie możemy kupić bilety jeszcze na wtorkowe loty!!!

Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją sporo pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!


Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt : matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.
 
Polecam także relacje z moich wizyt w norweskim Sandefjord: 

Thursday, December 6, 2012

Lot samolotem jako prezent świąteczny? Dlaczego by nie? :)

Nie masz pomysłu na świąteczny prezent dla swoich bliskich? Zafunduj im lot samolotem! Sam zrobiłem tak zarówno rok temu, jak i dwa lata temu. Prezent szczególnie fajny dla osoby, która nigdy nie leciała samolotem. A że możemy polecieć np. do Norwegii i wrócić jeszcze tego samego dnia, nie narażamy osoby tej większymi dodatkowymi kosztami związanymi z noclegami itp.

Dostępność biletów za 4zł w jedną stronę w styczniu jest spora, są nawet daty, w których cenę 4zł możemy znaleźć nie tylko dla osób z członkostwem Wizz Discount Club, a dla wszystkich pasażerów Wizzair!

Przykładowy lot z Wrocławia do Oslo-Torp. Dodatkowym plusem jest fakt, że wylot jest w sobotę. :)


Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt : matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Wednesday, December 5, 2012

Szalona Środa z Dreamlinerem - loty od 444zł!


Właśnie przed kilkoma minutami wystartowała kolejna promocja Polskich Linii Lotniczych LOT - "Szalona Środa", która potrwa dwa dni. W promocyjnych cenach (444zł) możemy kupić bilety na rejsy Dreamlinerem, wykonywane na europejskich trasach, a są to: Bruksela, Wiedeń, Monachium, Hannower, Frankfurt, Praga, Budapeszt, Kijów. Okres objęty promocją: 14 grudzień 2012 roku - 15 styczeń 2013 roku.
 

Przykładowa rezerwacja: 


 


Sunday, December 2, 2012

Mediolan(Bergamo) od 10,30zł z Modlina!

Już za 10,30 możemy polecieć z podwarszawskiego Modlina do Mediolanu(Bergamo)! Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją sporo pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!



Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt : matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Saturday, December 1, 2012

Dreamliner we Wrocławiu!

Jak już wszyscy zapewne wiedzą, Polskie Linie Lotnicze LOT są pierwszym europejskim przewoźnikiem, który w swojej flocie posiada Boeinga 787 Dreamliner. Samolot aktualnie wykonuje loty szkoleniowe, a dziś można było go zobaczyć we Wrocławiu.


Sam do końca nie wiedziałem czy pojadę do Wrocławia, choć bardzo chciałem. Trochę się bałem, że wczorajsze Andrzejki mogły pokrzyżować mi plany, ale na szczęście nie – dałem radę wstać o 6 rano i pojechać do Wrocławia, by zobaczyć „liniowca marzeń”- bo jakby nie patrzeć z Opola do Wrocławia nie jest tak daleko, a jeśli jest okazja to trzeba korzystać.:)

 
Planowo samolot miał przylecieć z Warszawy o godzinie 10, jednakże po jakimś czasie godzina przylotu na tablicy zmieniła się na 10.20. Na przylot Dreamlinera razem z kolegą Michałem (tym samym Michałem, który był ze mną w Sandefjord) oczekiwaliśmy na tarasie widokowym, wraz z nami sporo innych ludzi: zarówno osób dorosłych jak i dzieci – każdy chciał zobaczyć Dreamlinera. W końcu oczekiwany przez wszystkich Boeing 787 wylądował na wrocławskim lotnisku…


Po tym, jak samolot już wylądował, praktycznie wszyscy udali się w kierunku schodów ruchomych, by móc wyjść na parking, z którego podziwiać można było najnowszy nabytek LOT-u. Każdy oczywiście miał aparat w ręce. Szczęśliwcy, którzy wygrali wejściówki, mogli przekonać się jak wygląda ten nowoczesny samolot w środku. Ja osobiście także brałem udział w każdym konkursie, w którym odpowiadać trzeba było na pytania, jednakże zawsze ktoś mnie niestety wyprzedził. Trudno, może kiedyś uda mi się polecieć tym samolotem. Np. do Nowego Jorku? :)



Samolot stał przez pewien czas na płycie lotniska, a następnie odleciał, tym razem do Bydgoszczy. Ponownie większość przeniosła się na taras widokowy, by zobaczyć start tej maszyny.

 A wy mieliście już okazję zobaczyć Dreamlinera? :)

Thursday, November 29, 2012

Göteborg z Modlina za 8zł! Wylot za 3dni!

Już za 8zł możemy polecieć do szwedzkiego Göteborga! W cenie tej nie było by nic takiego dziwnego gdyby nie fakt, że wylot jest już za... 3 dni! :) Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją sporo pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!




Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Tuesday, November 27, 2012

Paryż(Beauvais) z Wrocławia za od 30zł by Ryanair!

Już od 30zł możemy polecieć z Wrocławia do Paryża(Beauvais). Lecimy by Ryanair! :)


Lot tylko z bagażem podręczym, odprawiamy się przez Internet i sami drukujemy swoje karty pokładowe, a za bilety płacimy kartą Mastercard Prepaid, która zwalnia z opłaty za rezerwację.

Sunday, November 25, 2012

Oslo(Rygge) z Wrocławia już od 2zł!

Już od 2zł możemy polecieć z Wrocławia do Oslo(Rygge). Spora dostępność biletów w tej cenie! Lecimy by Ryanair! :)






Lot tylko z bagażem podręczym, odprawiamy się przez Internet i sami drukujemy swoje karty pokładowe, a za bilety płacimy kartą Mastercard Prepaid, która zwalnia z opłaty za rezerwację.

Z Poznania do Londynu(Luton) już od 8zł!

Jeszcze taniej do Londynu(Luton) możemy polecieć z Poznania. Za lot w dwie strony zapłacimy już od 8zł! Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją sporo pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!


Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.

Z Katowic do Londynu(Luton) już od 26zł!

Jeśli kogoś zainteresowała moja fotorelacja z wypadu do Londynu, poniżej znajduje się propozycja lotów do stolicy Wielkiej Brytanii już od 26zł w dwie strony! Wyloty z Katowic! Możliwe wyloty na cały dzień (w sam raz na zakupy w Primarku) lub też na kilka dni. Tytułowa cena dotyczy osób z członkostwem Wizz Discount Club (dawniej Wizz Xclusive Club). Cena regularna jest wyższa, ale można ją sporo pomniejszyć. Jak? O tym możecie przeczytać TUTAJ!





Tradycyjnie lecimy tylko z bagażem podręcznym (należy pamiętać o nowych wymiarach bezpłatnego bagażu podręcznego), odprawiamy się przez Internet, a za bilety płacimy kartą kredytową Citi Wizz, która zwalnia z opłaty za rezerwację w Wizzair.
 
Nie masz karty Citi Wizz? Chętnie pomogę przy rezerwacji!
Kontakt
: matek437@wp.pl lub przez fanpage bloga na Facebooku.
 
 

Saturday, November 24, 2012

Londyn- 22/23.11.2012



Londyn
22/23.11.2012

Dopiero co napisałem relację z Norwegii, a już musiałem się pakować, gdyż Londyn wzywał. Nie ukrywam, że bardzo cieszyłem się na ten wyjazd, gdyż stolica Wielkiej Brytanii zawsze bardzo mnie interesowała. Opowieści znajomych także zachęcały do odwiedzenia tego miasta. No i w końcu nadszedł ten czas, kiedy to sam mogłem sprawdzić, jaki naprawdę jest ten zachwalany przez wszystkich Londyn. :)

Jako że wylot mieliśmy z Wrocławia o 6.05, już o 2.20 musieliśmy pojechać z Opola do Wrocławia. Był oczywiście ambitny plan, by przed wyjazdem do Wrocławia jeszcze coś pospać. Oczywiście nic z tego nie wyszło. Nie dość, że ogólnie chodzę spać dość późno, to jeszcze mam coś takiego, że przed każdym wyjazdem mam problem by zasnąć, gdyż już nie mogę się doczekać. Próba spania przed wyjazdem w przypadku Moniki i Pauliny zakończyła się tak samo. Pociąg opóźniony jedyne 10 minut. Małe problemy mieliśmy z zakupem biletu. Automat pokazuje, że jest konieczna rezerwacja na ten pociąg (Internet mówił coś innego), a bilety na drugą klasę wszystkie zostały wyprzedane. Za 3 bilety pierwszą klasą musielibyśmy zapłacić… 66zł. Stwierdziliśmy, że kupimy bilety u konduktora. Tam za 4 bilety (bo kupowała z nami jeszcze jedna dziewczyna, która też w automacie nie mogła kupić biletu) zapłaciliśmy niecałe 41zł. Więc żadnych obowiązkowych rezerwacji nie było, a pociąg wcale nie był w 100% zapełniony. 

We Wrocławiu na ostatni nocny jadący na lotnisko nie zdążyliśmy, a pierwszy autobus linii 406 mieliśmy za godzinę. Więc postanowiliśmy spytać taksówkarza, za ile by nas zawiózł na lotnisko. Jego odpowiedź: 80zł(!) i wielki zdziwienie gdy jednak zrezygnowaliśmy. Miałem jeszcze w telefonie numer na taksówkę, którą poleciła mi koleżanka z Wrocławia (swoją drogą koleżanka, którą poznałem kiedyś w Sandefjord :) ). Zadzwoniłem, tam powiedziano mi że za ok. 35zł pojadę. Po chwili taksówka już po nas przyjechała. Jak się okazało, Pan taksówkarz pracował kiedyś za granicą przez tą samą agencję pracy co ja i mieszkaliśmy przy tym samym lotnisku, Mianowice przy Weeze Airport. Jaki ten świat mały. :)  Na lotnisko dotarliśmy szybko i ostatecznie zapłaciliśmy 30zł, co wydaje się być świetną ceną. 


Na lotnisku byliśmy dość wcześnie, jeszcze nawet nie rozpoczęła się kontrola bezpieczeństwa. Dzięki tak wczesnej godzinie naszego przyjazdu, na kontroli nie było żadnych kolejek, a w strefie dla odlatujących pusto, dzięki czemu mieliśmy spory wybór foteli do leżenia.  



Boarding na nasz lot rozpoczął się odpowiednio wcześnie. Jako jedni z pierwszych wsiadaliśmy do samolotu, zajęliśmy miejsca, tak ja mam to w zwyczaju, gdzieś w tylnej części samolotu. Wystartowaliśmy punktualnie, lot spokojny, momentami widoki bardzo ładne, szczególnie jak się leci nad linią brzegową Holandii i widać tamtejsze porty. Choć przyznaję, że dość sporą część lotu przespałem. Co więcej- usnąłem nawet przy lądowaniu. W chwili kiedy się obudziłem, samolot właśnie „siadał” na pasie. Jeszcze jakiś czas temu nie pomyślałbym, że mogę zasnąć w samolocie, no ale jak widać, niewyspanie czasami wygrywa.  

Od razu spodobało mi się lotnisko w Luton ze względu na dość sporą ilość samolotów się tam znajdujących, w większości należących do linii Easyjet (w końcu to ich hub). Jako że mieliśmy trochę czasu do naszego autobusu, udaliśmy się na pierwszą kawę tego dnia do Starbucksa. 


Z Luton wyjechaliśmy o 9.20. Pierwszy raz byłem w kraju, w którym obowiązuje ruch lewostronny. Nie powiem, dość ciężko się przyzwyczaić do tego. W pierwszym momencie miałem wrażenie, że autobus, który wyjechał nam zza zakrętu z naprzeciwka, zaraz prosto w nas wjedzie. W samym Londynie przechodzenie przez drogę na początku było trochę kłopotliwe, choć tam na drodze są nawet napisy informujące o tym, w którą stronę mamy patrzeć. Z lotniska do Londynu (przystanek: Victoria Buck. Palace Rd ) jechaliśmy może trochę ponad godzinę.

Na początku udaliśmy się na Victoria Station (stacja metra), gdyż tam mieliśmy się zobaczyć z dwiema moimi koleżankami, które mieszkają w Londynie. Jedna, Agata, była właśnie w pracy, dzięki czemu załapaliśmy się na darmową kawę i śniadanie. Po chwili dołączyła do nas Milena, z którą to właśnie poszliśmy na miasto. A potem jak Milena musiała iść do pracy to Agata do nas przyjechała. Także przez cały dzień mieliśmy przewodnika. No i ogólnie fajnie tak w obcym, dużym mieście spotkać się z kimś, z kim studiowało się przez 3 lata. :)

Przed wyruszeniem na miasto zaopatrzyliśmy się w bilety oraz mapki metra. Dziewczyny kupiły sobie bilety dobowe, ja zaś kupiłem kartę Oyster, którą sobie doładowałem, gdyż stwierdziłem, że w przyszłości jeszcze nie raz się przyda. :)

Na początek poszliśmy w okolice Buckingham Palace i Green Parku, w którym jest pełno wiewiórek, które jedzą z rąk. 


To był jeszcze ten moment, w którym świeciło trochę słońce i było naprawdę ciepło. Jak przylecieliśmy do Luton to przywitał nas deszcz, w samym Londynie obyło się na szczęście bez deszczu, zaczęło dopiero padać jak odjeżdżaliśmy na lotnisko. Jak siedzieliśmy już w autobusie to już nie padało, a wręcz lało. 


Dalej szliśmy w kierunku Big Bena, po drodze mijając pełno londyńskich, czerwonych, piętrowych autobusów. Nie zabrakło też charakterystycznych budek telefonicznych. 





W okolicach Big Bena chwilę pobyliśmy, gdyż tam odbyła się kolejna sesja zdjęciowa. :) Następnie poszliśmy nad Tamizę, by podziwiać London Eye - widok z góry musi robić wrażenie. Wejście na London Eye jest dość drogie. My tym razem sobie odpuściliśmy, ale co się odwlecze to nie uciecze! :) 


Kolejne miejsce, które chcieliśmy zobaczyć to oczywiście London Bridge, więc udaliśmy się w poszukiwaniu metra, wcześniej przechodząc przez inny most, z którego ładnie prezentuje się miasto. Po drodze zahaczyliśmy o Tesco. Fajną rzeczą w Anglii jest to, że w sklepach produkty jednodniowe, jak jakieś kanapki czy świeże soki, po południu są przeceniane.


Zanim udaliśmy się w kierunku Tower Bridge, widzieliśmy też Tower of London. Wokół też widać mnóstwo nowoczesnych biurowców, w tym wieżowiec The Shard, który posiada 72 kondygnacje, a jego wysokość wynosi 309,6 metrów.




Tym samym zaliczyliśmy pierwszą przejażdżkę londyńskim metrem. :) Ja tam ogólnie lubię metro, szczególnie takie jak w Paryżu czy Londynie, gdzie linii jest sporo, trzeba się przesiadać itp.- fajne to jest, dla mnie jako dla turysty. Pewnie jakbym mieszkał to miałbym tego dość, chociaż to też pewnie kwestia przyzwyczajenia. :) Choć osobiście metro w Londynie bardziej podobało mi się niż to w Paryżu. Chociaż ogólnie Londyn zrobił na mnie większe wrażenie. :)


Kolejny raz korzystamy z metra i jedziemy na Oxford Street. Ulica pełna sklepów. To właśnie tutaj znajduje się jakże popularny Primark. W okresie przedświątecznym ulica ta wygląda naprawdę imponująco. Nie jestem zwolennikiem bardzo wczesnego ozdabiania miast itp., ale to co zobaczyłem w Londynie robi naprawdę wrażenie i nie dziwię się, że chcą to mieć jak najdłużej. Kolorowe światełka nad ulicą, napisy "Merry Christmas", padający, sztuczny śnieg, a do tego jeszcze przejeżdżające, czerwone autobusy bo tej dość wąskiej ulicy, robią naprawdę wspaniałe wrażenie. 



Tutaj mieliśmy się spotkać z Agatą, która już skończyła pracę, a potem razem poszliśmy coś zjeść- wybór padł na McDonalds'a. Tam też pożegnaliśmy się z Mileną, która musiała już się zbierać do pracy. Razem z Agatą pochodziliśmy trochę po Oxford Street, odwiedziliśmy Primarka,w którym oczywiście ludzi pełno, a wszyscy wychodzili z pełnymi torbami. Także na Oxford Street jest sporo sklepów z pamiątkami, więc też zakupiłem potrzebne prezenty. :)

Agata też już musiała jechać do domu, a my mieliśmy jeszcze trochę czasu do naszego Easybus'a na lotnisko, więc poszliśmy do Hyde Parku. Jak się okazało był to dobry wybór, gdyż spędziliśmy tam w sumie trochę  czasu. Tam pełno różnych karuzeli, pełno rodzin z dziećmi, różnego rodzaju stoiska z grzanym winem czy z gorącą czekoladą, a do tego wszystkiego można było usłyszeć świąteczne piosenki. 


Po Hyde Parku wróciliśmy jeszcze na chwilę na Oxford Street, bo dziewczyny chciały jeszcze wejść do Primarka coś przymierzyć i kupić, bo wcześniej nie kupiły. Więc trochę czasu zleciało, następnie przeszliśmy się spacerem na stację metra (czy też jak to w Londynie na metro mówią - tube) Oxford Circus, a stamtąd już na "Victorię". Tam zorientowaliśmy się, skąd dokładnie będzie odjeżdżał nasz autobus, a później udaliśmy się do sklepu zakupić trochę picia i jedzenia, żeby później na lotnisku nie przepłacać. Dziewczyny chciały jeszcze do McDonalds, więc poszliśmy też tam, posiedzieliśmy chwilę, udało się w końcu skorzystać z darmowego Wi-Fi i przed 23 wyszliśmy na przystanek autobusowy, a o 23.30 wyjechaliśmy w kierunku Luton. Po drugiej stronie ulicy widzieliśmy też Megabusa (odpowiednik naszego Polskiegobusa). :) 



Pamiętam jak przejeżdzaliśmy przez Oxford Street. I mniej więcej w tym momencie gdzieś zasnąłem, bo obudziłem się dopiero na Luton. Zresztą Monika z Pauliną podobnie. Na Luton ludzi sporo. Jest 24-godzinny Starbucks i Marks&Spencer Simply Food. Na początku czas się nieco dłużył. Ogólnie wybraliśmy złe miejsce do siedzenia (czy też spania), gdyż w pobliżu były drzwi obrotowe i trochę było zimno. Ale około 3 czy 4 poszliśmy do Starbucksa. Ja piłem kawę i napisałem początek tej relacji, a dziewczyny rozłożyły się na krzesłach i spały. Ja na lotnisku pospałem może z pół godziny, wtedy jak jeszcze niedaleko tych drzwi siedzieliśmy. 

Później już przyszedł czas na kontrolę bezpieczeństwa. W sumie to pierwszy raz stałem w takiej kolejce do kontroli. Oprócz tego była to moja najdroższa kontrola, gdyż musiałem zakupić woreczek na płyny za 1 funta, bo mój worek, w którym to wszystko miałem Pani na kontroli się nie podobał. Na szczęście w portfelu miałem jeszcze jedną monetę o wartości 1 funta. Monice przeskanowali telefon. Chyba dlatego, że zostawiła go w torebce. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałem, choć koledze wiem, że w podobny sposób sprawdzali laptopa kiedyś, też na Luton. 

W czasie lotu dwa razy trafiliśmy na turbulencje, ale ja tylko wiem że były, że miałem zapiąć pasy. Ale czy były mocne, to nie wiem, bo znowu przespaliśmy prawie cały lot. Ale pewnie nie były to jakieś mocniejsze turbulencje, bo bym się pewnie przebudził (chociaż kto wie :P ). 



Po 11 wylądowaliśmy we Wrocławiu, a o 12.40 mieliśmy pociąg do Opola, gdyż na wcześniejszą TLK nie zdążyliśmy, więc jechaliśmy Regio, na który biletu kupić nie zdążyliśmy, bo jak się jest 10 minut przed odjazdem pociągu, to we Wrocławiu raczej bilet ciężko kupić, zarówno w kasie, jak i w automacie. W sumie na przystanku autobusowym na lotnisku też był automat z biletami na pociągi (choć nie wiem czy tylko Inter City czy też Przewozy Regionalne), ale nie wiedzieliśmy, na który pociąg zdążymy, więc nie kupowaliśmy biletu, dlatego też musieliśmy u konduktora trochę dopłacić. 


Ogólnie wyjazd bardzo udany. Choć Anglia witała nas i żegnała nas deszczem, to jednak podczas naszego zwiedzania deszczu żadnego nie było, a tego się trochę obawialiśmy. Warto było zarwać dwie noce dla spędzenia wspaniałego dnia w tak wspaniałym mieście jakim jest Londyn. :) Dziękuję Monice i Paulinie za miłe towarzystwo, no i Milenie i Agacie, że znalazły czas, by się z nami zobaczyć, mimo tego że jedna z nich była przed pracą, a druga po pracy. Do zobaczenia znowu, czy to w Polsce, czy to w Londynie! :) 

No i tradycyjnie na koniec, podsumowanie kosztów:

Lot Wrocław - Londyn(Luton) - 19zł
Lot Londyn(Luton) - Wrocław - 39zł
Dojazd do i z Wrocławia - 23zł (uwzględniając dopłatę u konduktora)
Dojazd na lotnisko we Wrocławiu - 11,50zł za osobę (taxi + bus)
Dojazd do i z centrum Londynu - 50zł

Mam nadzieję, że relacja się podobała i że wytrwaliście do końca. :) Może akurat kogoś zachęci do odwiedzenia stolicy Wielkiej Brytanii. A może ktoś z Was był i chciałby się podzielić własnymi spostrzeżeniami?